Ego

Album cover art for "Ego" by Miszel

Miszel - Rap, Polski Rap

Ego

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Rób swoje, oni niech wiedzą Niech w to uwierzą Mów kiedy milczą i biegnij gdy siedzą Ich oczy wszystko powiedzą Wszyscy tu widzą każdego Wszyscy tym palcem cię śledzą Wszyscy wciąż kłamią i bredzą Wszystko by budować ego Wszystko by rujnować ego Wszystko dlatego, by pokazać ego, a bez wi-fi nie ma żadnego W tej sieci mam zasięg do złego Dzisiaj mam spokój od tego, bo skończył się pakiet Więc wbijam na rejon z kolegą i nie chcę niczego innego Nie chcę niczego innego Nie chcę niczego, prócz tego, co mam od bliskiego każdego Bez wsparcia nie zbudujesz tutaj niczego Bеz skrzydeł nie odfruniesz kurwa dalеko, daleko od tego Uciekam aferom, bo mam swoje ego Nie chcę żadnego innego Sam dojdę do tego wszystkiego dobrego Nie podchodź jak robię dinero Pozdro traperom Pozdro pozerom, co nawet nie wiedzą jak smakuje pieniądz Naprawdę nie wiedzą o nockach po dniówce, by nagrać cokolwiek nowego, jak zwykle dobrego Miszel numero Jeden nie zero Drugich szans nie ma i elo Trzy czwarte wróci na pewno Pięć biję tylko kolegom, co wierzyli ze mną w rozpierdol Robimy nie tylko ręką Nikt głodny nie będzie ze mną Wilki ze stadem tu jedzą Sześć zer przede mną Za mną wataha, to będzie nasz sezon [Refren] I tylko widzę ich kiedy przeglądam snapy Jak odświeżam głowę, to nie barber podczas pracy robi cięcie Środek lasu, robię zdjęcie swojej japy Wrzucam je na story, żebyś mogła je zobaczyć Wyrzucam swoje naboje, żebym nie mógł strzelić gafy Kiedy znowu koniec staje się początkiem straty Nie chcę już nikogo stracić, nie chcę już nikogo zawieść Skoro z serca spadł mi kamień, no to chcę pokazać papier [Zwrotka 2] Z nikim tak dobrze jak z bratem, ziomale trzymają się razem Resztę zostawiam na barze kelnerom na tacy, gdy płacę za każdą z przystawek Każdy przystanek na trasie, sny tylko mam jak na żądanie, bo prawie nie palę Łamię zasadę na razie, gdy znowu po czasie się widzę z ziomalem, to zawsze z nim palę Dziś kurwa nie palę, bo ma do mnie dalej, studiuje normalnie dziś w Anglii A dalej jest bratem i dalej najbliżej zostaje Jak mam go kurwa nie nazywać bratem? Dla nas rodzinne jest zapierdalanie, by osłodzić życie i tacie i mamie I dumę dać całej rodzinie, a na tych co w to nie wierzyli dziś mam wyjebane Nie pytaj dlaczego Jak oni śpią, to niech leżą Czekaj, przepraszam każdego Nie kopie się leżącego, więc wstawaj po swoje, bo żywcem cię zjedzą Czas to nie pieniądz Życie jest jedno, ten pieniądz tu kręci tą ziemią, ja jeszcze pod ziemią Jak szukają pieniądz, niech kopią, a znajdą mnie jeszcze na pewno Czekam cierpliwie na dole z nadzieją Uczucia z lodu, a marzenia szybciej topnieją Oni mnie nie rozumieją Dzisiaj mnie nie rozumieją Jutro powiedzą, że świeżo "Pozdro mordeczko, szanuję od tego... Znaczy pierwszego numeru" Pierdol się, pierdol, i pierdol, i pierdol Dopij Aperol i elo [Refren] I tylko widzę ich kiedy przeglądam snapy Jak odświeżam głowę, to nie barber podczas pracy robi cięcie Środek lasu, robię zdjęcie swojej japy Wrzucam je na story, żebyś mogła je zobaczyć Wyrzucam swoje naboje, żebym nie mógł strzelić gafy Kiedy znowu koniec staje się początkiem straty Nie chcę już nikogo stracić, nie chcę już nikogo zawieść Skoro z serca spadł mi kamień, no to chcę pokazać papier [Outro] Miszel Traper

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Miszel