Paranoje

Lyrics
Juz zbyt wiele razy trzesly mi sie rece i tracilem oddech Mialem w myslach ludzi, ktorzy przyszliby na pogrzeb Sciskalem noz w kieszeni jak słyszalem "bedzie dobrze" Dziekuje za troske, pora na moj comeback Zamienie w pył to co stanie mi na drodze Zamienie w sukces kazdą serie niepowodzeń Jutra moze nie byc, ale jak jest będzie moje Stary nowy ja, nowe stare paranoje Ktory to ja, ktory to ten co niе daje za wygraną? Ktory to ja, moze ten co niе chce cie ovbudzic rano? Szlugi, blanty i etanol, daję ukłon swoim panom Czy na tronie nad tym wszystkim emanuje swoją władzą? Zrobimy to we troje Ja i głosy w mojej głowie Słaby i niezniszczalny człowiek W jednej osobie Na mały palec Obiecam jakiejs kukoniarze Ze kazdemu kto ją dotknie zmiazdze czaszke i połamie Wszystko zrobie dla niej Nad zwłokami naszych wrogów odjebie salto mortale I naprawde tak myslałem... Ale nie łatwo sterowac tratwą kiedy ocean zmienia sie w bagno Słowa za darmo, gdzies ponad prawdą, umarły dawno Wszystkie obietnice jakos wynagrodze pustą gadką Jestem zły, jestem dobry Dzisiaj anioł, jutro podły Wysoko sie cenie Ale nie wzialbym przykładu z siebie Wzialbym tylko zbroje Tylko tego jestem pewien Nie zniszczy mnie nic, co sie stało lub sie dzieje Na ogół nie mysle o bogu raczej Kilka lat do tyłu, bywało całkiem inaczej Czesty płacz, ze nic nie znacze Dzisiaj mówi do mnie z lustra - moj toksyczny przyjaciel Zamienie w pył to co stanie mi na drodze Zamienie w sukces kazdą serie niepowodzeń Jutra moze nie byc, ale jak jest będzie moje Stary nowy ja, nowe stare paranoje x2 Kazdy dzien błogosławi mi dualizm Amplitudy w mojej głowie nie opiszesz w zadnej skali Raz jestem za burtą, raz jestem na wielkiej fali Z kazdej małej chmury moge wywołać tsunami Mam "pro" w nazwie, bo piesci twarde Jeszcze nie gwiazdą, ale zadatkiem Trzymam garde, i kij w pogarde Jescze wam nie raz wykrzycze prawde Ciezka prace i skill nie playback Za długo bałem się wrzucać w eter W rok znikad po starter sb Moze dotarłem gdzie moje miejsce A co jesli nie? To i tak Zamienie w pył to co stanie mi na drodze Zamienie w sukces kazdą serie niepowodzeń Jutra moze nie byc, ale jak jest będzie moje Stary nowy ja, nowe stare paranoje
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Promień (POL)