Rynek synek

Lyrics
[Zwrotka 1: Mezo] Pamiętam z dzieciństwa okrzyk: przecz z komuną I mur który stał w Berlinie lecz runął System który kopał po dupach, który podupadł System który szedł do celu po trupach Tutaj podniosły nastrój przybierał na sile Ludzie nie dali się uszczęśliwić na siłę Ja byłem pod rodzinnym parasolem, gdzieś tam w szkole Kiedy przyszedł wolny rynek z nowym ustrojem I szybko opadły podniosłe nastroje Kapitalizm kazał ostro walczyć o swoje I powiedział, że nie będzie rozpieszczał Że nieliczni będą mieć ten dom na przedmieściach I to dla większości to był zimny prysznic Że ten system nie spełni oczekiwań wszystkich Chcesz to wygrać, nie czekaj na zasiłek Wolny rynek synek, rusz tyłek [Refren: DJ Spox] Może mój czas już jest, to życie jest ostre i drogie Trzymaj fason i zarabiaj kasę Zapinam pas, wciskam gaz, jadę zrobić pasę złotych Zróbmy ten hajs, zróbmy ten hajs [Zwrotka 2: Mezo] Rynek, synek, więc pozbądź się złudzeń Farciarze, spryciarze i sfrustrowani ludzie Obrazy porażek, że aż brakuje słów To cena wolności, która nie pokazuje dróg System pełen sprzeczności o dwóch twarzach Tej jasnej i tej która upokarza Musisz grać z klasą, a los będzie ci sprzyjał Graj o swoje i nie zapomnij co to przyjaźń Masz prawo wygrać, obowiązek pomóc przegranym Jeśli tak będziemy robić - przetrwamy I rewolucji nie musi robić żaden czubek Zresztą zawsze może wyjechać na Kubę Ja wolę już jednak speców od PR Od ministrów PRL z PZPR A od czerwonych wolę już jankesów To jest wolny rynek synek, życzę sukcesu [Refren: DJ Spox] Może mój czas już jest, to życie jest ostre i drogie Trzymaj fason i zarabiaj kasę Zapinam pas, wciskam gaz, jadę zrobić pasę złotych Zróbmy ten hajs, zróbmy ten hajs
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mezo