Astronomia

Lyrics
Stojąc pod niebem bez góry i dołu Tętnie dojrzała do wielkości gwiazd Własnych zaklęć ogromne koło Krążę po niebie płynącym w czas W sklepieniu cichym jak śmierć słowików Nagle porywa mosiężny cyklon Tylko ludzie zostają podobni Podobni rozdartym nad śmiercią cyrklom [Refren] Oto, oto Oto droga linie dłoni Linie dłoni przedłużone w głąb Rosną światy obojętne Planety przybliżone rosną Oto droga linie dłoni Linie dłoni przedłużone w głąb Dzwonią światy obojętne Gwiazdy zamienione w kosmos, kosmos, kosmos Oto droga bez góry i dołu Kto widział nieba zamknięty strop Oto przestrzeń trójkątów punktów Linie dłoni przedłużone w głąb Wtedy w sen pierwotniejsze od planet Płyną masy coraz dalszych kół Rozrąbać cień meteorów ciosem Snu jak toporem na pół [Refren] Oto, oto Oto droga linie dłoni Linie dłoni przedłużone w głąb Rosną światy obojętne Planety przybliżone rosną Oto droga linie dłoni Linie dłoni przedłużone w głąb Dzwonią światy obojętne Gwiazdy zamienione w kosmos Stojąc pod niebem bez góry i dołu Tętnie dojrzała do wielkości gwiazd Własnych zaklęć ogromne koło Krążę po niebie płynącym w czas Kosmos, kosmos, kosmos
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bartek Wąsik
- Mela Koteluk
- Krzysztof Kamil Baczyński