Nie Wstydź Się Łez

Lyrics
[Refren] I tak po prostu PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! [Zwrotka 1] Zn�w, wijesz si po ktach jak kurz B�l, drwi z ciebie potrca za dBug Skurcz, gryzie ci, pociga za brzuch Plus, sumienie osdza tw�j m�zg Nie, nie ma sensu |y, no bo po co Wic nie mam pienidzy to pod pocig? Chc, zerwa z tym, i[ prost drog Gdzie[, zdewastowa swoj drog godno[ Masz ochot unicestwi ten dar, tak? Blask w oknie kusi |eby przegra? Co ty m�wisz, nie bdz gBupi UsBysz tBumy ludzi przykutych do trumny Sidz troch wolniej, wBcz Noki DzwoD o dowolnej porze, odbior Ziom, powiesz mi sw�j problem, pomog Chodz, sidziesz w samochodzie koBo mnie i... [Refren] PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! [Zwrotka 2] Ziomek, opowiem histori, nie zapomn 2000, Piotrek gnojek, pod no|em Szpitale, miaBem operacj, pBakaBem Sam jak palec, pBakaBem jeszcze bardziej Dalej, jako o[miolatek nad ranem W samej pi|amie ratowaBem mam przed furiatem Z pBaczem, prawie zawsze chora rodzina Ale sam wiesz jak mie ojca alkoholika Nie raz, nie chciaBo mi si |y I co ten strach stanB vis-�-vis, i co, uh ByBem g�wniarzem, gdy poczB si Aleks ZwariowaBem, "trac mBodo[ i szans" SzedBem w zaparte a| pBacz grdyk dusiB Teraz pBacz jaki ja byBem gBupi No bracie, wa|ne m�c wszystko przeczeka Wci| pBaczesz, ale ju| tylko ze szcz[cia [Refren] PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! PBacz! Nie wstydz si Bez, powstaD! [Zwrotka 3] Mo|e powiem ci jak ja sobie radz Parz herbat, kBad podkBadk na blacie Zrzucam ubranie, pluskam si w wannie jak malec SBucham Sade, puszczam chandr w niepami Gorzej w pogod, poznaj meteoropat Sny na jawie, zdycham centralnie na kanapie Bierze sen, gadam wspak, wpadam w trans Leje deszcz, pada grad, padam ja, ha Rzadziej pBacz, co za twardziel, co tak kBamiesz? Gangster z bajek, testament w szufladzie BuBka z masBem, wzbudza lament i traum Transfer w nostalgi kradnie zaparcie do marzeD Patrzysz w zdjcia, tracisz puls i ronisz Bzy Wystarczy niefart, bBahy impuls, ironii trik Ka|dy z nas miaB kogo[ kogo straciB, wiem Mo|e |yBby gdyby nie wstydziB si Bez
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Medium