Dragi

Lyrics
[Zwrotka 1: Kubx] Twarde dragi i śmiertelne przypadki To zjawisko i ten widok nie jest przecież dzisiaj rzadki Ale wszystko jest dla ludzi tylko w normalnych ilościach Ktoś przedawkował, przesadził nie ma gościa Ci co dużo walą lejce im puszczają Na komendzie przez brak towaru tu się mendy rozpruwają Znam takich którzy rodziny utracili Dla tej gównianej uciechy, tej pierdolonej chwili Nie pozwól dzieciak sobie by one Tobą rządziły W to gówno, w to bagno Cie sprowadziły Ja sam kiedyś miałem problem z kokainą Lecz wybrałem pozostać czysty być z rodziną Na zejściach agresja w głowie tylko dziury Ta potężna paranoja w domu wieczne awantury Zioło było, jest i będzie tu jarane A na twarde dragi teraz mam totalnie wyjebane [Refren: Kubix & Massey] Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat [Zwrotka 2: Massey] Tylu ludzi, nigdy nie byłem jednym z nich Twarde narkusy Ty płyniesz w ten syf Haluny grzybki, feta, koks, nosy W dzień kima na speedzie zawsze w nocy Transy, bansy jazdy bez trzymanki Heroina cudowny szczęścia zastrzyk Z mózgu kisiel znów zaczynasz dyszeć Przećpany w chuj w wieku trzech dyszek Ruinacja zdrowia detoks nic nie pomógł Awantury, sytuacja w Twoim domu Spłukałeś się ziomuś z dziwkami wąchając Żebrałeś na chleb na drugi dzień rano Zejście po kwasie, drżenie rąk Twoje ciało jest tu twój mózg daleko stąd Zielsko i bro to jest właśnie to wszystko A twarde specyfiki tylko życie Ci nieszczą [Refren: Kubix & Massey] Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat [Zwrotka 3: Apro] Jeszcze nie dawno płynąłem totalnie w balet Ogarnąłem się na czas teraz pierdole legale Już nie jeden mówił uważaj bo nadejdzie twój koniec Ja też tak myślałem jak popisać zlatało mi głowę To jak uderzenie młotkiem, w mózgu jedna wielka dziura Paranoje lekki strach a na zejściu tylko furia Ciągle było mi za mało chciało się więcej i więcej Zażywałem ten syf organizm rozkładał ręce Na to kilka mocnych kaw by kopało coraz bardziej Byle było fajnie później już nie było tak zabawnie To nie jest powód do dumy to raczej powód do wstydu Pieprzone uzależnienie od legalnych narkotyków Totalny brak ogarnięcia siebe na sprawy bierzące Problemy, urojenia, shizy, nie stworzone fobie Dopiero po pewnym czasie zdałem sobie z tego sprawę Że nic nie jest tego warte i pierdole tą zabawę [Refren: Kubix & Massey] Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat Dziś na koksie młody człowiek jedzie (jedzie) Brał na amfe sporo tego bierze (bierze) Zatruty prochem już naście lat (lat) To początek kwitnie pułapki kwiat
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kubix C13
- Massey (POL)
- Apro MVP