Szparka sekretarka

Lyrics
[Tekst piosenki "Szparka sekretarka"] Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski Duchowo całkiem niezebranym Niepewnym jak ruchome piaski Chudym jak klatka na bociany, o o o To ja to ja to ja Przyłbica twoja i ostoja Ja jestem czujna, ja jestem zwarta Ja jestem szparka, ja sekretarka, o o o Gdy twoje córy gryzą pazury Gdy twoje żony piłują szpony Twoi rodzice trwonią krwawicę Stroszą na głowie swoje sitowie, twoi synowie To ja zatwierdzam twoje premie Ja trzynastkami łatam kieszeń Z drogi usuwam ci kamienie Oraczem jestem i lemieszem, o o o Ja jestem twoją krową mleczną Temidą jestem w każdych sporach Ja jestem władzą ostateczną Bo tu już nie ma dyrektora, o o o Gdy twoje córy gryzą pazury Gdy twoje żony piłują szpony Twoi rodzice trwonią krwawicę Stroszą na głowie swoje sitowie, twoi synowie To ja to ja to ja Przyłbica twoja i ostoja Choć zalatana, nieubłagana Dajcie mi gun'a, będzie nagana Gdy twoje córy gryzą pazury Gdy twoje żony piłują szpony Twoi rodzice trwonią krwawicę Stroszą na głowie swoje sitowie, twoi synowie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jan Wołek