Skandal

Album cover art for "Skandal" by Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz - Pop, Polska

Skandal

0 Plays

Duration: 4:22

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Jeśli chciałbyś kiedyś usłyszeć Kołysankę ciepłą jak piecyk Jeśli chciałbyś uciec przed życiem Do zamożnej mądrej kobiety To ja Jeśli zechcę kiedyś odmienić Egzystencję w złotej koronie To się zjawisz z wiatrem w kieszeni I błyskotki moje roztrwonisz Do cna Będziesz pływał w drogim szampanie To skandal to skandal Po mych uczuć białym dywanie Przejdziesz w butach jak jakiś wandal A ja na to spojrzę z frasunkiem O rety o rety I zapłacę zbędne rachunki Niestety niestety niestety Jeśli kiedyś wrócisz na ziemię Bo wołanie moje usłyszysz To się w ciepły kapeć zamienisz I pamiętnik jakiś napiszesz By był Ale mnie już pewnie nie będzie W tamtym czasie i w tamtych miejscach Bo na skrzydłach nowych popędzę By się rzucić w rzekę szaleństwa Co sił Będzę pływać w drogim szampanie To skandal to skandal Po twych uczuć białym dywanie Przejdę w butach jak jakiś wandal A ty na to spojrzysz z frasunkiem O rety o rety I zapłacisz wszystkie rachunki Niestety niestety niestety

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Andrzej Sikorowski