Ona (Wersja Kejo)

Album cover art for "Ona (Wersja Kejo)" by Jinx (POL)

Jinx (POL) - Rap, Polski Rap

Ona (Wersja Kejo)

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 3: Jinx] Mówiłem usiądź, ona stała i patrzyła w marmur Prosiłem zostań, mam przecież Vive i [?] Bo nieraz już, w powietrzu czuć było Pret a Porter Gdy szła ulicą, mijając moją eskortę Jak transformer, dla niej chciałem się zmienić Niech bije teraz światło z jej pięknych źrenic Mówiła: "Nie licz na razie na trwały związek" "Bo wiesz na dłuższą metę, to tutaj rządzą pieniądze" Mówiłem: okej, dobrze, może jakiś kupon lotto Kupie ci wtedy kwiaty i będzie dobrze słonko Tak naprawdę to ja chciałem dać jej dom na Bahamach Byli byśmy szczęśliwi, jedząc razem śniadania No i może by tak było, gdyby nie jeden fakt żе Lubiła z pewnym gościem chodzić na melanżе Umawiała się z nim, na co drugie popołudnie Wtedy wyglądała pięknie, dla mnie tylko schludnie Skończyły się sny, o cudownych chwilach Gdzieś zniknęły imprezy i upojny chillout Ja patrzyłem wstecz, nieubłaganie czas mijał I tak wszystko to na nic, bo na minusie jest bilans

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Jinx (POL)