Karabin

Lyrics
[Zwrotka 1] Jak wjeżdżam na ten bit, to aż typie ciarki masz Wsadzam jej w stringi kwit, pluję kurwię prosto w twarz Jeszcze mam parę dni zanim całkiem opuszczę świat Jestem jak głodny wilk, barany nie mają szans Robię w tej grze to co chcę, a nie co muszę Jak będę chciał to kupie sobie furę za łańcuszek Tu stare lampucery sypią się za hajs jak łupież Jak chcesz pojebać, to podklepię ci tu jakąś sukę Piorę sztukę, kruszę, skręcam jointa sobie palę, palę Na recepcie dla pacjenta 10 gram mam wypisane Możesz se pod nosem szeptać, że masz na mnie wyjebane Moja muza na osiedlach, sąsiad napierdala w ścianę [Refren]x2 Tratatatatata Walę serię jak karabin SPZ to mój skład, daje ci najlеpszy rap Mam ekipę za plecami, jestеś przeciw albo z nami Moi ludzie są jak skarb, każda siostra, każdy brat [Zwrotka 2] [Refren]x2 Tratatatatata Walę serię jak karabin SPZ to mój skład, daje ci najlepszy rap Mam ekipę za plecami, jesteś przeciw albo z nami Moi ludzie są jak skarb, każda siostra, każdy brat
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Major SPZ