Freestyle Z Dene

Album cover art for "Freestyle Z Dene" by Magik

Magik - Rap, Polski Rap

Freestyle Z Dene

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Magik] Tak, teraz Magik i Dene rozpoczyna konwersację Sprawdź tę akcję Sprawdź naszą nację Ona jest różna, ale tylko na pewnej stopie Wiesz, o czym mówię, chłopie Bo teraz my w hip-hop połączeni jesteśmy razem Tak, chodzimy KaCe, Sosnowiec krajobrazem Właśnie tak, wiesz, jestem niezłym okazem Więc zobacz, jak Magik kuma bazę [Bridge: Magik] Może teraz Dene [Zwrotka 2: Dene] A teraz przejmę mikrofon i każdy to zna Bo ta gra wchodzi na majka Znak, że to nie jest żadna bajka Bo ja Dene, niczym – Bo ja Dene, niczym Cygan wędrowny Chcę być w mieście KaCe z Magikiem rozmowny Chodzi o to, by gdybyś niеwymowny To niezłe cięcie, ujęciе, robię to zawzięcie Wchodzę na majka, niby napięcie, się odwracam Ludzi nie słucham, lecz zapraszam Wszystkich z mikrofonem – dalekich i bliskich Chodzi o wolny styl, który nie jest śliski Jak drogi zimą, każdy wie – to swą dziewczyną Robię wolny styl... [Zwrotka 3: Magik] (Tak) Kiedy siądę na dupie Może się trochę skupię Wiesz, może podrapię po głowie lub pupie Wiesz, o czym mówię teraz, chłopie Tak, ja jestem na hip-hopu tropie Nigdy go nie zgubię, bo mam dobry węch Lecz nie jak pies Wiesz, o czym mówię, tak jest Mam rację Tak, jestem tu, to moje wibracje To są niezłe miasta atrakcje Ja wiem – w wesołym miasteczku np Wiesz, o czym mówię, teraz Magik da ci wykład Tak, teraz ja i mój skład – Nowy PFK Robię to, hip-hop w domu codzień, tak 24 godziny na dobę Wiesz, o czym mówię, nie jestem nierobem Który tak jeździłby samochodem cały dzień Tak, albo najchętniej na kanapie leżał Teraz ja będę tu rymował, lecz nie zwierzał Wiesz, o czym mówię, bo jestem wielki jak wieża telewizyjna w Toronto Wiesz, o czym mówię, właśnie wykładam na nośnik to Tak, jestem pro jak świderki, P-R-O., jestem wielki Wiesz, o czym mówię, tak, pierdolę czerwone szelki i łyse głowy Chociaż sam mam czasem łysą, ale bez ideologii Właśnie tak, wchodzę na nośnik – błogi mój Wiesz, o czym mówię, jeśli chcesz to stój Albo siedź na dupie Skup się, bo ja się skupię Tak, i zaraz rymy twe rozłupię za plecami Jeśli chcesz, to skorzystaj z nich Tak, reprezentuję w mig 26 jak 9, zawsze na to mam chęć Jestem tu, mój rym nie powoduje w brzuchu wzdęć Wiesz, o czym mówię [Zwrotka 4: Dene] To błyskotliwa konwersacja, znowu jest na racja Sprawdź, to jest nasza kooperacja Trakcja jest pod napięciem Sprawdź me zapięcie Robię to zawzięcie Choć nie jestem taki wysoki jak Shaquille O'Neal Jeśli chcesz, to wzrokiem mnie zmyl Myślisz, że pobiegnę szybciej niż szybki Bill Będę miał na to kilka chwil Bo mój styl z Mag Magikiem rusza w lirykę Dotyka czego Artur Partykę Właśnie on jest wolny, a ja jestem szybki Myślę, że będę błyskotliwy, gibki Tak jak robi to Carl Lewis przez płotki To tylko plotki i głupotki Że różni ludzie rzucają Oni nie znają i ten styl zaskakują [Bridge: Magik] Hahaha, pokaż, hej, ha [Zwrotka 5: Magik] Jeden, chwila, moment Czuję się tak jak z atomem cząsteczki Wiecie o tym, chłopaki, dzieweczki Tak, reprezentuję tu nad i kropeczki Jestem Magik z języczkiem u wagi Wiesz, o czym mówię, to dragi mnie inspirują Chociaż wcale tego nie reklamuję Tak, to czują wszyscy MC, którzy palą Trzy składniki: T-H-C, znaczy jeden Wiesz, o czym mówię, rok 9-8, nie 7 Tak, teraz na dupie siedzę i kiwam głową Właśnie tak, to jest mą zajawką odjazdową Teraz... nie wiem co [Zwrotka 6: Dene] Moją zajawką odlotową A moją prostą mową Także wchodzę na mikrofon na gotowo Chociaż mnie słowo kojarzy się z wyrazem Hip-Haope Przechodzę każdą skazę Bo nie jestem rakiem w człowieku, w którym wciąż tkwii Jestem wkurwiony, podnoszę brwi Każdy wie, co we mnie tkwi To jest ta moc, co we dnie, to w nocy Każdy wie kto, ten, co się poci Ze strachu. Wchodzę na majka bez obciachu Mogę spalić grassu, a mogę też ganji Też to tylko w kole bandy [Bridge: Magik] Czekaj, tak? [Zwrotka 7: Magik] Teraz ja przybywam tu dla pozerów z ratunkiem Wiesz, jestem tu z całym ekwipunkiem Rymów Właśnie tak, nie będzie tu żadnego dymu Tylko mały zastrzyk instaluję Wiesz, o czym mówię To mój rym, który tu przyszykuję Na poczekaniu jak danie Tak, moje kochanie Zobacz, jak to robię – to rymów składanie Tak jak jedzenie i spanie Na pierwszym planie Tak, nie kłamanie czy ściemnianie Jestem tu, mam swoją manię To jest moje opętanie przez rym Tak jakby szatan mnie opętał Lecz ja nie jestem z żadnej sekty To są moje... insekty Więc posłuchaj, jak to robię Tak, to jest moja puenta Moja głowa do tego zawzięta Wiesz, o czym mówię To nie ocena przeciętna Jestem tutaj i siedzę Wiesz, o czym mówię, teraz może trochę bredzę... [Zwrotka 8: Dene] Wstawaj, co ty Weź się do roboty To nie głupoty Lecz czasem mam wzloty Mam też upadki Nie robię wpadki Wiesz, o co chodzi Nikt mi nigdy nie zaszkodzi Bo to styl wolny, co wciąż produkuje Wchodzę w górę i nie oszukuję Wszystkich traktuję tak samo jak braci Wiem, że nikt nigdy szacunku nie straci [Bridge: Magik] Raz, dwa, trzy, ok [Zwrotka 9: Magik] Bo ten styl procentuje tak, jakby nabierał mocy, lecz nie jakiś bimber w piwnicy Wiesz, o czym mówię, mówią o tym przodownicy Pracy hip-hopowej, wiesz, to nie komunistyczny styl, tak nie jest każdy równy Wiesz, o czym mówię, to jest prawda i gówna nie będziesz wciskał Teraz ja będę tu rymy wyciskał jak wyciska się z cytryny witaminę C Wiesz, o czym mówię, jestem tu, bo chcę Właśnie tak, reprezentuję miasto Ka-C-E Ja lubię być napędzany przez THC To jest moja cecha Aż tak ja nie uciekam od tego Nie zwlekam nigdy od mikrofonu Tak, rozwlekam swoje rymy jak papier toaletowy Lecz one nie są do podtarcia pupy Jestem tu, pozdrawiam wszystkich ludzi z mojej grupy Czyli Rahima, bo jego mina nie zawsze jest uśmiechnięta, więc teraz może się uśmiechnie, jeśli tego posłucha Bo to wpada ci do ucha Właśnie tak, teraz ja i może u White MC's będzie skrucha W serduszku, wiesz, o czym mówię, kiedy zapodam rymów parę Teraz mam parę, rymy walę... [Zwrotka 10: Dene] A ja napędzam TeHaCe mą zajawkę Sprawdź mój styl i sprawdź mą zajawkę Możesz wyjść na ławkę, lecz możesz tu być Ten styl wolny to nie ma co kryć Chcesz to przeżyć, chcesz należycie Chodzi o kołysanie się wolno przy bicie [Zwrotka 11: Magik] Tak, płynę swoim flow jak kra po rzece Wiesz, o czym mówię przecież Tak, jestem tutaj ze swoim rymem Nie traktuję nikomu z buta Nie jestem jak jakiś mutant Lub jak jakiś dziwny gość Wiesz, o czym mówię, rymów nie mam dość Jeśli ktoś ma dość, to nie proś o litość Jeśli masz coś do mnie, bo wszystko opowiadam tobie, co robię To jest mój hip-hop, który 24 godziny na dobę właśnie tak mam w głowie [Zwrotka 12: Dene] Możesz mnie wyzywać, możesz prosić też o łaskę Gdy wchodzę na scenę, przywitaj mnie oklaskiem Możesz mi laskę zrobić, jeśli cię o to poproszę Rymy swe jak listonosz donoszę Pod adresy walę te teksty wieczorne Wiesz, o czym mówię, nie wspomnę To są te rymy, które wszyscy zapodajemy Prezentujemy i dobrze się czujemy tym Co robimy, chcemy być w tym interesie Nie chodzi tu o wielką skalę w tym biznesie Bo nie będzie z tego kasy, dużo też mamony Ja, lecz tak bardzo kocham mikrofony Gdy styl uwolniony do ciebie z każdej strony Chodzi mi o to, byś był zadowolony Dać ci stuprocentową satysfakcję Sprawdź mój rym i sprawdź mą narrację Może mam rację, a może jej nie mam Kolejny temat – to nie jest ta ściema Dwadzieścia nie napisanych poemat Ten styl wolny u podnóża, ja się w tym zanurzam Sprawdzisz, to nie jest podnóże zapomniane Niczym Milly Rock Głośniej niż jakbym szedł dookoła świata Lubię tę chwilę, gdy mikrofon z nami lata Wtedy jestem tak, wychodzę na mikrofon z moim bratem To atak, sprawdźmy znak, jestem spod znaku Wodnika Styl wolny i ma liryka, dotyka Każdego pozera, czyli przeciwnika Wiesz, o czym mówię – niech on znika [Zwrotka 13: Magik] Myślę, że Wodnik to jest niezły znak Tak szczerze, moje dziecko będzie spod tego znaku Bo wiesz, jeśli komuś indywidualizmu brak To niech sprawdzi sobie w horoskopie Co to jest Wodnik, a ja jestem na tropie Następnego rymu i teraz go złowię i złupię Właśnie tak, bo teraz się skupię Wiesz, niektóre rzeczy mam wcale w dupie Ale to nie jest ignorancja, reprezentuję tu bez kitu Wiesz, o czym mówię, tu nie będzie żadnego kitu Ponieważ to nie mitologia, to jest rymologia Właśnie tak, jestem tu na bicie To jest mój rym, a wy to widzicie, słyszycie Jestem rymem obdarzony obficie Proszę wziąć całusa lub Jezusa Wiesz, o czym mówię, ta jego świata hip-hopowego w USA Właśnie tak, to jest moja pokusa Wiesz, o co chodzi, tak jak słodycze Wiesz, o czym mówię, ja teraz rymy liczę To jest moje oblicze

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dene
  • Magik