Advertisement

Kolaż z krawędziami

Album cover art for "Kolaż z krawędziami" by M & DJ Evening’s

M & DJ Evening’s - Rap, Polska

Kolaż z krawędziami

0 Plays

View Artist

August 12, 2018.

Lyrics

Z niezrobionych fotografii Złożyłem kolaż; lekki Uśmiech kata i podpis "syndrom sztokholmski, pamiętaj by brać leki" Zima dwa tysiące jedenaście - tonąc w śnieżnej matnii Od dawna, by cokolwiek czuć Noszę ze sobą szpilki, za siana stog służy mi łódź Śmiesznie rozdrapane blizny - ukrywane pod włosami na głowie Sześć-trzy pamiętam dobrze, pachniesz napalmem i ołowiem Grad gołębi nas pochłonie, przyciskam pysk do rozciętej ściany (miłość nie jest dla bydląt, one o tym wiedzą, liżąc nie siebie a rany) Ból to tylko twoja ślina Ona nas połączyła, wsiąkająca w obce poduszki.. nasza siła Włosów, które nauczyły mnie opadać, jak sztuczne światy Nie znajdę już ich w odpływach, w recyklingu widuję sztuczne kwiaty To nic takiego, dno jest od dołu ogrzewane i bardzo przytulne Wszystkie pustki drzemią przy oknie jak koty - cisza i mucha obserwują dumnie Co zostało, to rytuał – nacinanie piszczeli Przewlekle całopalne ofiary, sami z obcych tego chcieli Wystarczyło muśnięcie, bym wiedział Dokąd płonąć i na co tratwać - ocalonych tam nie ma Widzisz? wcale nie trzeba być świętym By wbrew gruczołom kochać... swoją przepaść

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • DJ Evening’s
  • Radek Kolago