Płatek

Lyrics
Leżysz na śniegu i czekasz Chłód jakby zamarzł, nie czujesz za wiele Z płatkiem, co spadam, krwawisz Przecież gdzieś muszą być oba te same W półśnie zimowe pąki Całe są w pieśni cichej i nagiej Nade mną obłok mleka Wciąż najtrudniejszy jest tutaj brak ciepła Nagle wiatr... śnieżna zamieć... iluzja... Tańczy samotny w lampie płomień W sercu mam ogień Płytki jest oddech, na palce chucham Otul jak ziemię zimą biały puch Zostań przy mnie już Wełną okryty, idę Zgrzyta pode mną i brzmi jak zaklęcie Atramentowa skóra Szczypie i wołam, wiem, że tu jesteś Nagle wiatr... śnieżna zamieć... iluzja... Tańczy samotny w lampie płomień W sercu mam ogień Płytki jest oddech, na palce chucham Otul jak ziemię zimą biały puch Zostań przy mnie już
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Igor Herbut