Droga

Lyrics
[Verse 1] Ta muzyka pokazała mi gdzie jest moje miejsce Nie mam nawet wyboru i to w pozytywnym sensie Włożyłem wiele pracy w to i ciesze się efektem To dopiero początek ciekawe co za rok będzie, hej, co za rok będzie Nie pamiętam dnia, w którym bym nie napisał nic Pamiętam za to ludzi, którzy źle wróżyli mi Satysfakcja wyżej niż ten zarobiony kwit Szkoda za takie wartości nie trafia do głowy im Miałaś mnie za nikogo, ale patrz jak to poszło Kiedyś chciałem pogadać no to olewałaś non stop Teraz do mnie piszesz, sorry nie licz na nic złotko Gdzieś mam twoje ciało jak udajesz tylko mądra Ludzie w moim wieku coraz rzadziej rozwijają się Zazwyczaj jestem skromny, ale weź wreszcie doceń mnie Po nich zostanie jedynie jebane konto na snapie i znicze na tablicy serio nie wiem co smutniejsze jest [Chorus] Stoję na jebanym skraju dróg a emocje poszarpują mnie na pół Nie wiem co mam zrobić znów A ja chciałbym mieć ten świat u swoich stop Ostatnio nawet nie liczę na cud na niebie za dużo chmur Stoję na jebanym skraju dróg a emocje poszarpują mnie na pół Nie wiem co mam zrobić znów A ja chciałbym mieć ten świat u swoich stop Ostatnio nawet nie liczę na cud na niebie za dużo chmur [Verse 2] Polegam na intuicji podwyższam ciągle jej poziom Nie raz mnie uratowała na zawsze dobrą podporą jest Wpierdalam na szczyty taka droga tylko Kroczyć chce Oni tylko mówią, ale w czynach jednak coraz mniej Wpadłem w nałóg ciągle pisze nawet już nie kontroluje siebie To są tylko teksty i aż teksty, bo w nich cale brzemię To chyba najlepsze, jakie mogłem mieć uzależnienie Możesz na to liczyć, choć na darmo no bo się nie zmienię Błędy to nie jest żaden zmarnowany czas Zrozumiałem to szczerze niedawno dopiero Niby mam odpuścić, bo ktoś powie tak Ludzie zawistni dla mnie poziom zero, jak nadchodzi mnie pustka nie wiem co ze sobą zrobić to hamuje i spowalnia Znów marnuje parę godzin A ja nie chce walki raczej spokój wpisany w siebie mam wiec odrabiam to, co stracone w tym piję razy dwa [Chorus] Stoję na jebanym skraju dróg a emocje poszarpują mnie na pół Nie wiem co mam zrobić znów A ja chciałbym mieć ten świat u swoich stop Ostatnio nawet nie liczę na cud na niebie za dużo chmur Stoję na jebanym skraju dróg a emocje poszarpują mnie na pół Nie wiem co mam zrobić znów A ja chciałbym mieć ten świat u swoich stop Ostatnio nawet nie liczę na cud na niebie za dużo chmur
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...