Nie znam

Album cover art for "Nie znam" by Leh

Leh - Rap, Polska

Nie znam

5.7K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Andrea Canning: I think that some of those things that you're putting out there are making people think that something's wrong with You... Charlie Sheen: That's, that's up to them, it has nothing to do with me, really. I mean, if they're entitled to, I suppose, interprete stuff as they must, doctor of? what you're a doctor of? AC: Some are saying that you're a bipolar... CS: Wow! What does that mean? AC: I guess that, you know, you're on two ends of the spectrum? CS: Wow, and then what? What's the cure? Medicine? Make me like them? Not gonna happen. I'm bi-WINNING! [Zwrotka 1] Daliście mi, ludzie, support, potem zagrałem support Dziś przed wejściem na scenę pytam, czy grał już support Dajcie mi gramy i emkę, czytaj: chcę grammy za to Twój chłopak pod hotelem może se pod drzwiami zasnąć Wrzucam na siebie bluzę, byle była z kapturem I brudne kicksy i pierdolę, czy mi to fituje Nigdy nie brałem żadnej ksywy, by się wybić, na feat Ciągle wpierdalam fast foody, chyba nie jestem fit Więc idę se z buta sam, solo do maca Wykorzystam kupon, bo w kieszeni pustka Ty pytasz, czy coś zarobiłem na rapach Kilkadziesiąt koła wydałem tu z rapu Mówili mi "kurwa, oszczędzaj chłopaku" Mówili, mówili mi różne rzeczy Teraz ja mówię "kurwa, zrobię nowe, chłopaku" W gimnazjum paliłem za szkołą, a w liceum w szkole Banię ciągle usmażoną mam, bo mam w głowie olej Dlatego wchodzę z własnym logo i marką A ty dalej myśl, że ciągle piję jak ludzik na logo Alko [Refren] x2 Raz chujnia, raz jak król i nie znam nic pośrodku Z tej góry widzę dół, zanim przyjdzie mi się odkuć Wpadnę na chwilę tam zbić pionę z demonami I zaraz się stąd powijam realizować plany [Zwrotka 2] Nie lubię ludzi i to mocno, ciągle idę pod prąd Mam skłonność do depresji, wiem, że będzie, tylko chwilę, spoczko Ale nie w opcji, że chcę wiązać supeł w tej linie Choć wciąż czuję się, jakbym wisiał Bo czuję się martwy i chcę się na chwilę odciąć Nie zawsze grałem fair, i się tego wstydzę Nie raz przyciąłem jak cut crossfader Nie zawsze byłem spox jak ten DJ Nie zawsze grałem fair i się nie chcę tego wyrzec Czasem w przód, czasem w tył, to życie się kręci jak woskiem DJ Jeden ma tu ten zegarek na nodze, bo biegał (niekoniecznie na czas) Drugi se wszył tą wszywkę w dupę, bo latał (dobrze, że na czas) Ja mam te huśtawki nastrojów i zjazdy jak na zjeżdżalni czasem Choć mówią, że daję tchnienie tym osiedlom jak nowe place zabaw, ziom Tą karuzelę kręcim już kolejny rok Paru klaunów wokół nadal ma złowieszczy wzrok Przestałeś stawiać na mnie zakład, szybko zmienisz to GDY, kurwo, do grobowej deski, pow! [Refren] x2 Raz chujnia, raz jak król i nie znam nic pośrodku Z tej góry widzę dół, zanim przyjdzie mi się odkuć Wpadnę na chwilę tam zbić pionę z demonami I zaraz się stąd powijam realizować plany

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Leh