OBOK TY

Lyrics
[Zwrotka 1] Ciągle więcej chce, tylko zła najmniej We mgle widzę cię, kiedy wstaje dzień Nie ma tamtych już, co rzucali cień Dzisiaj ciepło jest, chodź, pojedźmy gdzieś Ja ciągle mam obawy, bo więcej wymagamy Ze zmęczenia mam omamy, nie wiem, co my wyprawiamy Ale dajesz mi spokój i zabijasz niepokój Proszę, bądź zawsze z boku, tysiąc dni w każdym roku [Refren] Daj nam parę lat albo parę dni Bo chcę podpalić świat, a obok masz być ty Daj nam parę lat albo parę dni Bo chcę podpalić świat, a obok masz być ty A obok masz być ty, a obok masz być ty A obok masz być ty, obok masz być ty [Zwrotka 2] Twoja ręka wskazała mi drogę, teraz tylko modlę się o zdrowie Twoje, no i czasem moje Bo życie jest za krótkie, tak jak sen A ja jutro zbuduję ci dom, wielki ze złotą windą Chyba, że na dworcu będę śpiewał ten kawałek głodny, brudny, bo znowu coś zjebałem Nie zdziwię się, jak przyjdziesz po mnie Podniesiesz i powiesz, że wszystko dobrze Jak mnie znalazłaś to nie wiem Skąd masz te siły, no nie wiem Jak mnie znalazłaś to nie wiem Skąd masz te siły, no nie wiem Ale to dziwne jest Spotkać anioła w piekle [Refren] Daj nam parę lat albo parę dni Bo chcę podpalić świat, a obok masz być ty Daj nam parę lat albo parę dni Bo chcę podpalić świat, a obok masz być ty A obok masz być ty, a obok masz być ty A obok masz być ty, obok masz być ty
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Lanek