Kamikadze

Lyrics
Założyłam stary T-shirt Z napisem "Dziś mam wyjątkowy stan" Kobietą mogłam być, nie tchórzem Czy jest na to jakiś hak? Katalogi rad od ciebie Podsyłasz mi, a ja nie zmieniam nic Na której byłam stronie? Budzik, drzemka, koniec, na start Telefon padł Tylko pusty hałas, znowu coś przespałam Zbieram się do skoku, myśli są gdzieś z boku I kolejny sezon trwa, wrogiem numer jeden ja I kolejny sezon trwa, serce zrośnie się i tak Jestem jak kamikadze W tej nierównej walce Kasuję swoje błędy I wbijam się w zakręty jak zła Jestem jak kamikadze W tej nierównеj walce Kasuję swoje błędy I wbijam się w zakręty jak zła Długo na to wszystko patrzę I wpadam znów w to, co tak dobrze znam Kobiеtą miałam być, nie tchórzem Czy jest za to jakiś hajs? Złote rady mam od ciebie Skorzystam z nich i zrobię w końcu dym Nieważne, w którą stronę, sterem sama sobie, na start Telefon padł Kolejny sezon trwa, wrogiem numer jeden ja I kolejny sezon trwa, serce zrośnie się i tak Jestem jak kamikadze W tej nierównej walce Kasuję swoje błędy I wbijam się w zakręty jak zła Jestem jak kamikadze W tej nierównej walce Kasuję swoje błędy I wbijam się w zakręty jak zła
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Lanberry
- Bartosz Dziedzic
- Alex Krzyżanowski