Nie chcę litości

Lyrics
[Zwrotka 1] Lubię jak przychodzi sen Jak dopala się znów dzień Nie obchodzi mnie już nikt W szklance został tylko łyk Mogę znowu sobą być Nikt nie powie mi jak żyć Szczerość nie krępuje mnie Mogę nawet zabić się [Refren] Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy Zamykam oczy coś mi się śni, tak śni [Zwrotka 2] Już nie liczę żadnych strat Życie mnie obdziera z szat Nie obchodzi mnie czyjś gniew Płynie we mnie moja krew [Refren] Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy Zamykam oczy coś mi się śni - tak śni, pięknie śni Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy Zamykam oczy coś mi się śni - tak śni
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Janusz Panasewicz