Fabryka małp

Lyrics
[Zwrotka 1] Ktoś łapie mnie i zaciska palce Na gardle tak, że aż tracę dech Zabijam go po morderczej walce Budzę się i gdzie już jestem, wiem [Refren] Fabryka małp Fabryka psów Rezerwat dzikich stworzeń Zajadłych tak Że nawet Bóg I Bóg im nie pomoże [Zwrotka 2] Miliony głów, łap w pazury zbrojnych Gotowych do walk o byle co Dookoła wre, stan totalnej wojny Zabijać się to jedyny sport [Refren] Fabryka małp Fabryka psów Rezerwat dzikich stworzeń Zajadłych tak Że nawet Bóg I Bóg im nie pomoże [Bridge] Nie pomoże Nie pomoże [Break] Gdzie spojrzę, dookoła dżungla Gdzie spojrzę, dookoła dżungla Dżungla Dżungla [Zwrotka 3] Otwieram drzwi i znów dzień jak co dzień Donośny huk stu i więcej dział Coś dzieje się wciąż na Bliskim Wschodzie Za progiem znów mój normalny świat [Refren] Fabryka małp Fabryka psów Rezerwat dzikich stworzeń Zajadłych tak Że nawet Bóg I Bóg im nie pomoże Fabryka małp Fabryka psów Rezerwat dzikich stworzeń Zajadłych tak Że nawet Bóg I Bóg im nie pomoże [Tekst - Rock Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Andrzej Mogielnicki