Advertisement

Bonus 2 / Kwarantanna

Album cover art for "Bonus 2 / Kwarantanna" by L PRO (POL)

L PRO (POL) - Rap, Polski Rap

Bonus 2 / Kwarantanna

0 Plays

View Artist

April 13, 2020.

Lyrics

[Zwrotka 1] Rok temu o tej porze wierzyło pięć osób we mnie Teraz dziesięć tysięcy razy więcej Jak masz pretensje to nie do mnie Hieno, lepiej nagraj sequel "Jak zapomnieć" Jedyna prawda, którą zostawisz po sobie To w życiorysie skaza kiedy przyszła moja kolej Jestem prawdą, a więc zawsze się obronię Bądź sobie gwiazdą i tak zwiastuje ci koniec To nie ja tylko moja muza zbiera tą widownię Ćwierć banki pod pierwszym klipem nie brzmi skromnie Ci co mieli znali, a dla reszty no-name Swoim pyskiem pokazuje kto jest legit Od zawsze miałem tu u ludzi ten street credit Raz stanąłem tutaj w opcji "być lub nie być" [Refren] Chcę to! W studio robić beat W kwarantanny parę dni Choć nie piję nalej mi Może jutro zrobię sobie R&B Przerymuję se alfabet A do I Co godzinę mi wibruje Xiaomi Robię zwody ciągle tu jak Gypsy King Nie wystraszy mnie już nic [Zwrotka 2] Teraz czuję, że się staje coraz lepszy Czuje progres znowu, dalej, dalej kocham dźwięki Teraz tylko pytam "Kto tam? Kto następny?" Piszę do niej, ona zawsze jeszcze nie śpi Lubię jej krzyk, taki bezszelestny Moja eks chyba nieraz tu zatęskni Tyle lat to robiłem nie dla pensji Teraz w snach tylko Beamer Benz i Bentley To, co słyszysz, to jest dla mnie chleb powszedni Ale teraz tu dopiero widzę sens w tym Ja w drodze do piekła zawracam W końcu myślę co mi się opłaca W życiu pomyślałem chyba już o wszystkich, nie o sobie Chyba czas na moją spowiedź Z mojej płyty to wszystkiego się tu dowiesz A jak nie, to ci o niej powie ziomek To jak wirus, tylko leci w dobrą stronę Zobaczysz co uszykowałem ci na koniec [Refren] Chcę to! W studio robić beat W kwarantanny parę dni Choć nie piję nalej mi Może jutro zrobię sobie R&B Przerymuję se alfabet A do I Co godzinę mi wibruje Xiaomi Robię zwody ciągle tu jak Gypsy King Nie wystraszy mnie już nic [Zwrotka 3] Tyle razy wstanę co upadnę, widzę tylko szczyt Chcę tylko robić dobrą muzę potem iść na trening Chcę tylko ujrzeć moich bliskich potem włączyć Netflix Teraz czas jest odpowiedni, kiedyś rapgra była dla mnie jak arszenik, ej Widziałem jak wschodziły i spadały gwiazdy A na końcu zawsze zostawałem sam z tym Dla mnie scena jak teatrzyk Widzę wiele masek, ale zero prawdy, ej Te ulice i bloki o mnie już wiedzą, wiesz? Fundamenty wibrują gdy włączam eight o' eight To muzyka dla tych co są tacy sami Czują bardziej, mam marzenie, i to Grammy Jeszcze polecę od L.A. po Miami Starzy kumple, choć inni, to tacy sami [Refren] Chcę to! W studio robić beat W kwarantanny parę dni Choć nie piję nalej mi Może jutro zrobię sobie R&B Przerymuję se alfabet A do I Co godzinę mi wibruje Xiaomi Robię zwody ciągle tu jak Gypsy King Nie wystraszy mnie już nic [Zwrotka 4] Tyle razy wstanę co upadnę, widzę tylko szczyt Ej, ja widzę tylko szczyt Tyle razy wstałem co upadłem, widzę tylko ich Więc już widzę tylko ich Na starych dyskach szukam brzmienia jak dynamit Wszystko wokół się zmienia, a my tacy sami Znów nie odpiszę Kasi, Gosi, Julii, Basi Liczę, w zależności kto tu mi płaci I tak ciężko mi czasem się wytłumaczyć Kiedy Bipolar daje we znaki I mam gdzieś te twoje achy i ochy Jestem z czasów gdy się nie liczyło floty Jestem z czasów gdy nie myślało się o tym Jak wrzucisz klipa to ile na tym zarobisz? Na koncertach, dostawałem VIP-y kiedy nie miałem dowodu A droga znów do muzy to jak droga bez powrotu Kilka lat temu z branży zrobiłem Exodus Żeby wrócić tutaj w formie coś jak #Bogu Masz do mnie problem ziomek, pytam "No to jak ci pomóc?" Dostałem talent i odwagę tutaj jako bonus Pierwszego nie rozumiem, drugie stawia mnie do pionu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found