Cannes

Lyrics
[Interludium] Hey Kukon, I just got home and I'm honestly so fucking tired of all of it [Zwrotka 1] Trochę zmienił mi się widok od ostatniej EP'ki Kraków, marzec, cztery auta zastawiły podjazd Zanim rozlało się wino, wzięłyście tabletki Dlatego pewnie tak miło się zrobiło w głowach Ja się boję tego gówna, unikam jak ognia Zostało przyzwyczajenie ciągle na oriencie Staram się nie ryzykować jak nie muszę, mordka Więc jak zawracasz mi dupę to proszę, mów z sensem Postawiłem wszystko na rap, a nie lubię rapu Ciężko wstawać z tego fotela, jak jest wygodnie Kręcisz się po kuchni w długich, zakręconych lokach Masz na sobie tylko spokój, bo to znów jest modne Chciałbym zostawić po sobie więcej niż ten chaos Chociaż ciężko to ogarnąć jedną zwrotką, baby Ci co mają więcej farta, zwykle wygrywają Reszta się musi zadowolić gorzkim smakiem, baby Oby sztuka nigdy nie stała się przemysłowa By te słowa nigdy wartości nie miały nikłej Chodzę wolno brzegiem zatoki na Pensacola Fale mogą zrobić krzywdę, choć słuchają Pj'a [Interludium] And I have my only choice, to just keep going Keep modeling, keep changing places to live But then I go two hours to one casting I think that it's so fucked up I feel so useless sometimes you know [Zwrotka 2] Jakbyś przyjechała szukać swojej szansy w Cannes W drodze na casting spóźniona i złamała obcas Trzy minuty cię oglądał jakiś stary cham W kolejce gotowych na wszystko, aby zdobyć kontrakt Czas się kurczy w takiej branży, metryka jak wyrok W restauracji hotelowej, zestaw, xany, wino Kilku panów superklasy, co się patrzą w morze Na te wynajęte jachty, chcą cię mieć przy sobie Tu każdy kończy z depresją albo na odwyku Media decydują ile jeszcze szmalu zgarniesz Zanim się rozłączy, mówisz, że kochasz po cichu On trzyma kciuki, że nie uda ci się przebić, skarbie [Interludium] Just to hear our director: "Thank you, bye, next"
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kukon