M na pół

Lyrics
[Intro] Tak, tak [Zwrotka] Moja woła mnie już na iqosa To jest łycha, a nie Nasty, stary Przepychają się T-Shirty z BOSS'a Nie wychodzę, żeby nie zbić fazy Skaczę mi tętno, hej To chyba wypalony bedrock, jest Jebać udawane getto, flex W klubie mamy swoje piętro - swag Zagubiony ciut, ale kokaina już powoli zaczyna działać i jest good Spory jest tłum, Tory Lane smut, w dżungli goryle znów Nie widzę powodu do poprawy Nie idę do domu - dolewamy (Nie widzę powodu do poprawy Nie idę do domu - dolewamy) [Przejście] Masz nasrane, masz Ale wolę być z Tobą niż sam Jointem mnie jutro zbudź Podzielmy M na pół Masz nasrane, masz Ale wolę być z Tobą niż sam Jointem mnie jutro zbudź Podzielmy M na pół [Refren] Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół Podzielmy M na pół, podzielmy M na pół
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kuban