Spacer po kasynie

Lyrics
[Zwrotka 1] Kocham w słowie człowiek to, że nie ma liczby mnogiej Czasem łza mi kapie z oka gdy pochylam się nad losem I widzę systemowe świństwa i to z bliska Wiem kto nam wlewa w żyły syf i czym te łzy wyciska Wolność pewny cel mam ją w codziennych ruchach To powszedni chleb, choć po kuchni biega prusak Niewoli jarzmo zdejm, partolisz patrząc wstecz Sam sobie jestem szef, na co dzień zwykły Kuba I gram w to jak dawniej tylko bardziej Dzieciaki na mnie łypią czasem i widzą szanse Mam szlachetny szlif kiedy się staję zwierciadłem Choć kiedyś kompletnie rozbity sam leżałem w bagnie Jak orle pisklę co wypadło z gniazda Bo za szybko i za mocno chciało świat posprawdzać Wpadło w szlam gdzie się toczy alko, farsa rządzi suka forsa I odbija się wojenne światło Marsa [Refren] To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment [Zwrotka 2] Dziś, szanuję słowo tak jak nigdy przedtem Bo wróciło rykoszetem z potrojoną mocą Wciąż dążę do miłości, to bolesna włóczęga Bo nie wiem czy się lepiej znam na ludziach czy na klęskach Mnie nie dziwi strata, mnie nie dziwi zdrada Lecz bolała prawda, którą wtedy w ryj mi wykrzyczała Bolało gdy ujrzałem własną twarz w cudzych twarzach Cela numer trzy, Ty, to nie żarty, to się zdarza Pisał Dante kłamcy siedzą w ósmym kręgu piekła A świat przyrody ma swe prawa, śpiewał Zaucha i miał rację Iść w zaparte chcą gamonie i w łajdackie harce Rezygnują z walki , wszy ich nie warto nawet deptać Jak masz jaja to zapraszam do kółeczka deliryków Gdzie zdycha się po cichu bez scenicznych trików Gdzie drzesz się w czarną pustkę, zza której cię nie słyszą Inni ludzie, chociaż widzisz, że cię widzą [Refren] To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment [Zwrotka 3] Nie trzeba jeść wszystkich rozumów by zauważyć Że każdy człowiek ma swój własny rozum Ja wiem że mam posłuch u kilku sióstr i braci I oni dobrze wiedzą, że nie jestem żadną wyrocznią Najtrudniej jest żyć dla najbliższych Najlepiej się znamy więc najwięcej nas różni Najgorzej jest się poczuć najlepszym Najfajniej jest się poczuć najgłupszym Człowiek jest dziełem w każdym tli się iskra boska Trud jest iloczynem wiary, talentu i rzemiosła Gadam jak kapelan, smutno mi gdy mnie oceniasz Bo odległość między nami jest na rzut kamienia Spędzam życie w ustawicznej bitwie o wolność Wypisałem się sam z rajdu po szczurzy laur Nie mam ziemi, nie mam prawa działać, nie mam po co Podobno, ale ma pasje i wiarę i ducha hart [Refren] To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment To spacer po kasynie, chodź pokaże Ci jak płynie To zasady Ci objaśnię i opowiem co jest czyje Ruleta się turla, możesz zmienić se stolik Zębatek kółka fortuny mogą zmielić Cię w moment
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kuba Knap