KTO SIĘ ŚMIEJE

Album cover art for "KTO SIĘ ŚMIEJE" by Kuba Knap

Kuba Knap - Rap

KTO SIĘ ŚMIEJE

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Kiedy świat mi się staje obojętny I wszyscy żywi wokół to przybłędy Umysł traci jasność, pejzaż w oku mętny Pełzam po pokoju, lecz ten spokój nie jest święty Czekam gdzie mnie wepchnie, czekam kto mnie depnie Jeden wielki siniak, mam odciski wszędzie Jeszcze to sumienie z tym piskliwym jękiem Węszę w tym natchnienie i przyjdzę się, że węszę Dzisiaj jestem wężem, mam odniebienie czarne Chociaż tego nie chcę i czuję się koszmarnie Muszę zamknąć gębę i ten jad strawić Tylko księżyc niech wie jak żem zawył [Refren] W oczach Boga jestem prawie aniołem A wobec jego mocy jestem małym paprochem Co mi więcej trzeba bym doceniał pokorę? Co mi spada z nieba nie olewam a biorę Powierzone tylko tymczasowo mojej opiece To nie nowe, a potwornie stare znoje człowiecze Sorawa, że akurat z tym nie zrobię co chcecie Oduczyłem się po drodze słuchać wrogich złorzeczeń [Zwrotka 2] Przychodzi fala pychy, się wylewa cynizm Zalepia mi ruchy, myśli toczą wiry A jakbym się wkręcił pewnie bym coś zepsuł Ani bez potrzeby, ani bez pretekstu Wokół sami bliscy na których mi zależy Z nimi nasze plany w które chciałbym wierzyć Nade mną Bóg co mnie dziś zostawił bez nadziei Bo wczoraj zapomniałem, że dał kredyt Buzuje mi jucha w garze aż pyrkoli Nie ma szamy, bo żem wzrokiem spalił stolik Powiedział mi żul, że mam świdrujące oczy Mam w sobie nieufność i ten syf trujące bloki [Refren] W oczach Boga jestem prawie aniołem A wobec jego mocy jestem małym paprochem Co mi więcej trzeba bym doceniał pokorę? Co mi spada z nieba nie olewam a biorę Powierzone tylko tymczasowo mojej opiece To nie nowe, a potwornie stare znoje człowiecze Sorawa, że akurat z tym nie zrobię co chcecie Oduczyłem się po drodze słuchać wrogich złorzeczeń [Zwrotka 3] Wbrew temu który dziś się ze mnie śmieje Ja muszę iść, muszę nieść nadzieję Wbrew temu który gniewem zieje Iść i słyszeć choćby najdrobniejszy liść i szelest Każdy mój błąd to jest ich interes Każdy mój grzech jest ich zwycięstwem Dlatego żal mi ich wszystkich szczerze Bo wiem jak podleje z żyć ściągłym lękiem I gdy w sobie niszczę jakąś myśl obłudną To mnie boli bo z nią żyłem przez lata Spróbuję dziś a jak nie dziś to jutro Synek dasz radę słyszę jakby przy mnie był tata Jak to odrywam to kurde ja nie wiem Czuję świeżość jak na WCK1 I ci co wiedzą co próbuję powiedzieć Pewnie z uśmiechem teraz suną po lesie A ja

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found