Brudny mankiet

Lyrics
[Zwrotka 1] Mmm… taaa Ach, co za pupka… okrąglutka Alejką frunie, drobi kroki przede mną Zgrabniutka i tak sprężysty chód ma I jeszcze ma moje ulubione tempo Sięgnąć ją ręką, ścisnąć i klasnąć Na buźce uśmiech, zamiast oburzenia Dokładnie wiem jak mogłaby wrzasnąć po paru pieszczotliwych uderzeniach Dziś to nic nie zmienia w sumie w sumie Bo to jest pani bizneswoman – kto? A ja mam brudny trampek i w ogóle Idę se po parku i pod nosem sobie nucę Durnej gadki ze mną minuta Kosztuje cie minutę ssania mi fiuta niuniu Z chęcią ukrócę ci kilka cierpień Lub z chęcią czegoś się nauczę niuniu [Refren] Mój styl jest pokryty naturalnym lubrykantem Chcesz go łykać bez popity W dodatku kurwi blantem Dokładnie tak jak lubisz naprawdę Ale trza sobie zasłużyć najpierw Sama go nie szlifowałaś Szama będzie jak tu wpadniesz rozebrana Brudny mankiet to nie jest obraza dla mnie, bo widzę, że nim bryle przecierałaś [Zwrotka 2] Mała pakuj się i jedziemy gdzieś Obierz se daleki cel, weź parę kiec zwiewnych Ja wezmę swój siermiężny dres I coś ekstra, by zabłysnąć jak już dofruniemy Po prawicy siądź i weź skręć mi cos I nie świruj pilota Mapę we łbie mam bejbo Złap go i ściśnij dłoń, żeby poczuł podniecenia dreszczyk Jedzmy tam i gites i świat jest piękny Wzrok wytęż i licz kilometry Minął mnie typ i nie szkodzi w sumie Się nie ślamazarzę, tylko ci loki suszę Jakbyśmy zgubili dach się tuliliśmy w snach Między nami dźwignia I nie majtaj high life masz z audia I bangla jak każdy wers pimpa si [Refren] Mój styl jest pokryty naturalnym lubrykantem Chcesz go łykać bez popity W dodatku kurwi blantem Dokładnie tak jak lubisz naprawdę Ale trza sobie zasłużyć najpierw Sama go nie szlifowałaś Szama będzie jak tu wpadniesz rozebrana Brudny mankiet to nie jest obraza dla mnie, bo widzę, że nim bryle przecierałaś
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kuba Knap