Wilk

Lyrics
[Zwrotka 1] Znikąd głos, znikąd szept Wzywa mnie bym wyszedł Wzywa do ciemnych miejsc Do ciemnych miejsc Chowam się w świetle lamp W betonowych zaroślach Próbuję zwietrzyć trop Próbuję zwietrzyć trop [Refren] Bo to mi nie mija, nie może przejść Bo togo nie widać, a jednak jest To wcale nie mija, nie może mi przejść Bo togo nie widać, a jednak jest A jednak jest [Zwrotka 2] Chowam kły, ściszam głos Małe kęsy łagodnym wzrokiem Oswajam ją, uspokajam ją Słucham o siostrach trzech O muzyce i modzie W głowie pożeram ją W głowie pożeram ją [Refren] Bo to mi nie mija Nie może mi przejść Bo tеgo nie widać, a jednak jest Próbowałеm to ugłaskać Wziąć na smycz Ubierałem to u krawca Ale to na nic, to wcale nie mija Nie może mi przejść Bo tego nie widać A jednak jest, jednak jest To wcale nie mija To wcale nie mija To wcale nie mija To wcale nie mija Wcale nie [Outro] Kiedy wszyscy pójdą spać Zostajemy ty i ja Zdejmujemy maski i maski i ubrania Kiedy wszyscy pójdą spać Zostajemy ty i ja Zdejmujemy maski i maski i ubrania Kiedy wszyscy pójdą spać Zostajemy ty i ja Zdejmujemy maski i maski i ubrania Kiedy wszyscy pójdą spać Kiedy wszyscy pójdą spać
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Krzysztof Zalewski