Początek

Lyrics
Sny pochowane na strychu Nie mogą już spać Idzie lato jedna z tych miłosnych lat Pod stopą ból Szkodniki żyją pod napięciem Złe wspomnienia wiatr Wyrywa z pamięci Talia nowych kart Dzień pachnie jak początek Po co poważna twarz Gdy świat nakręca dobrze Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę Nie chce biec do gwiazd Niech gwiazdy biegną do mnie Nie chce chwytać dnia Gdy w ręku mam tygodnie Takie miłe Takie to miłe Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę W końcu mam swój czas To chyba dobry moment Nie chce biec do gwiazd Biec do gwiazd Głośno śpiewa ulica Mimo ze słów brak Rzeka gardeł wylewa się na pusty plac Mam nowy chód i dźwięk I ludzi nowych mam Niech straszy nowy duch Już nikt nie będzie spał Nowego słońca blask Wypali nam powieki Zobaczymy świat nagi nagusieńki Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę Nie chce biec do gwiazd Niech gwiazdy biegną do mnie Nie chce chwytać dnia Gdy w ręku mam tygodnie Takie miłe Takie to miłe Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę W końcu mam swój czas To chyba dobry moment Nie chce biec do gwiazd Biec do gwiazd Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę Nie chce biec do gwiazd Niech gwiazdy biegną do mnie Nie chce chwytać dnia Gdy w ręku mam tygodnie Takie miłe Jeeee Ja nie chce iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę W końcu mam swój czas To chyba dobry moment Nie chce biec do gwiazd Nie chce biec do gwiazd Takie to miłe Ja nie chcę Ja nie chcę Ja nie chcę iść pod wiatr Nie chcę biec do gwiazd Nie chcę chwytać dnia Takie miłe Takie miłe
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Marcin Macuk
- Krzysztof Zalewski
- Dawid Podsiadło
- Olek Świerkot