Gdy gaśnie płomień

Lyrics
[Zwrotka 1] Wziąłem z twoich rąk, krajobrazy tylu miejsc Srebra nocy, szkiełka dni, nie z kamienia Wziąłem każde źdźbło, nawet cień spod twych drzwi Nauczyłem się prawdy, w którą wierzysz ty Tej pogody twoich świat, bez imienia Dziś, gdy jest mi źle, właśnie z nich, wznoszę dom [Refren] Ooo, gdy gaśnie płomień, słyszę cię W każdym słowie, wracasz jak Wiatru powiew, serca ład Ooo, gdy gaśnie płomień Włosów tren, biorę w dłonie I znów świat, widzę w tobie cały świat [Zwrotka 2] Wziąłem z twoich rąk, obraz twój, rysunek twój Potrąconej struny dźwięk, twoje wczoraj Wziąłem nawet tło, miasta szum, ulic zgiełk Nie zamknąłem drzwi, wciąż mam jeszcze drugi klucz Lecz nie twoja w lustrze twarz, już niе twoja Noc się w deszczu tli, rozmył się świateł blask [Refren] Ooo, gdy gaśnie płomiеń, słyszę cię W każdym słowie, wracasz jak Wiatru powiew, serca ład Ooo, gdy gaśnie płomień Włosów tren, biorę w dłonie I znów świat, widzę w tobie cały świat
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Janusz Kondratowicz