Nie każ mi czekać

Album cover art for "Nie każ mi czekać" by Qba

Qba - Rap, Polska

Nie każ mi czekać

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Dotyk chwil, niech wybija nam rytm Nie uśniemy już dziś (nie uśniemy już dziś) American dream, w bani od zawsze jedno Słodki zapach jej perfum lub ciasno zwinięty bankroll W życiu zawsze na styk Nie miałem wiele od zawsze Pozdzierane łokcie i sińce na nogach jak jeszcze byłem małolatem Poszargane nerwy i nóż wbity w plecy, qba to już dorosły facet Sprawy związane z uczuciem załatwiam od ręki jak jebany makler Nie mogę już czekać, nie mogę, nie mogę już czekać - nie Chciałbym stąd uciec ale wciąż brakuje segmentu żeby zaznać szczęścia Obojętność to obelga, tego mi weź nie zarzucaj Możemy się wyrwać na zawsze i już do śmierci bujać w chmurach Nie każ mi czekać, 19 lat zbierałem się by opuścić strefę komfortu Nigdy na lekach, gdy wszystkie dolegliwości leczy tylko i wyłącznie głos twój Moje marzenia, runą jeśli padnę sam na polu bitwy W ferworze walki o wolność i miłość, pragnąc zawładnąć nad wszystkim Nie każ mi czekać, 19 lat zbierałem się by opuścić strefę komfortu Nigdy na lekach, gdy wszystkie dolegliwości leczy tylko i wyłącznie głos twój Moje marzenia, runą jeśli padnę sam na polu bitwy W ferworze walki o wolność i miłość, pragnąc zawładnąć nad wszystkim Carlo rossi nie don perignon, popijam szluga oparty o ścianę Nie wiem czy to stan euforii, agonii, spełnienia, stagnacji, czy kiedykolwiek wstanę? Gdy zniknę to i tak zostanę, a raczej spuścizna lub tak zwany artyzm Wrzuć te pliki w chmurę i niech sobie śmiga po sieci dorobek, niech znają mą prawdę Teraz inhaluję dym, teraz chcę cię mieć tu obok Nie że prymitywny sznyt, ale chcę cię mieć tu obok Daj łapę i chodźmy po prostu, potrzebuję zmiany natychmiast Pora odpoczynku nastała, na szalę stawiałem zbyt dużo za życia Zbyt dużo za życia, zbyt dużo za życia Zbyt dużo za życia, zbyt dużo za życia Nie każ mi czekać, 19 lat zbierałem się by opuścić strefę komfortu Nigdy na lekach, gdy wszystkie dolegliwości leczy tylko i wyłącznie głos twój Moje marzenia, runą jeśli padnę sam na polu bitwy W ferworze walki o wolność i miłość, pragnąc zawładnąć nad wszystkim Nie każ mi czekać, 19 lat zbierałem się by opuścić strefę komfortu Nigdy na lekach, gdy wszystkie dolegliwości leczy tylko i wyłącznie głos twój Moje marzenia, runą jeśli padnę sam na polu bitwy W ferworze walki o wolność i miłość, pragnąc zawładnąć nad wszystkim

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Qba