Ballada o karierze

Album cover art for "Ballada o karierze" by Krulig

Krulig - Rap, Polski Rap

Ballada o karierze

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Rzuciłem studia Zmieniłem ławki koledżu na z kompem biurka Żeby się wspinać po szczeblu i zrobić w chuj hajs Czy to się uda? zobaczymy, poczekaj jeszcze do jutra Do jutra, tak niby żegnam się z ziomami Wszyscy sądzimy że się za rzadko spotykamy Często wspominam przez o to o tym jak ziomy tęsknią Że gonimy każdy swoją karierę i że to przez nią Ja wyjechałem w obce miasto, chociaż ziomów parę mam to Nie widzimy się za często Zawsze coś tam ale dawaj po weekendzie zadzwoń Ustawimy się na pewno Na pewno, na pewno Teraz rymuje mi się benkrol Ale muszę więcej koła żeby mieć na ruchy przestrzeń Musi mi rosnąć przyrost, nie liczę ile tylko ile razy więcej Więcej i więcej, znowu pije krzycze więcej Potem lecę za grubo żałuję przed snem, ao Na mieście nocą nie chce się przeciąć z dresem, heh Przeciąć z dresem, co to za śmieszne pojęcie, ao W moich oczach strach Możesz zobaczyć codziennie Nie tylko w snach Widzę scenariusze w których biegnę Nie tylko w snach Sobie wyobrażam jak to jebnie Nie tylko ja Mam chyba nastroje zmienne Jedno co mam dziś, to jest overthinking Może dać mi to depresję albo zyski Proste, jebać depresję i tyrę za drobne Mam w sobie energię tylko okiełznać nie moge jej W oczach ludzi jest strach, jeśli jesteś jak ja Ambicja żre cię i zamienia się w strach W oczach naszych jest blask, jeśli jesteś jak ja Ambicja da ci żreć i zmienisz ją w hajs Do ogarnięcia niezła sprawa Jak masz więcej siana niż przeciętny obywatel świata Klasa średnia synu, i nie mów że nic nie zrobiłem Żeby zdobyć penge o której nawinę Jak setkę na godzinę, to pomyślę czy wejdę Jak mniej, mam chłopaków którzy robią to beze mnie Czy to flex jest? na odciskach ręce I wierze w sens tej, chwilowe turbulencje Ludzie chcą mi taniej bity dać, jak słyszą jak lecę Nie potrzebuję zniżki mam na te bity penge Mamy kolejny bangierr Najba Mjusik człowieku życie jest piękne Od kiedy takie chce je Muszę popchnąć to na szczyty Mati podsyła mi hity Ziomal podsyła mi bity Czekam na miks robię klipy Czy mnie to męczy, tak Ale nigdy nie nudzi? W ogóle sprawę to mam Bo szukam do tego ludzi Podbij dogadamy jakieś stawki i ogień Graficy, programiści, mam dla was płynną forsę Kocham o hajs wyścig, biorę to co moje I to jest hustla, a nie w bramie z ziołem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Krulig