Fałsz

Album cover art for "Fałsz" by Kowal Stereofonia

Kowal Stereofonia - Rap

Fałsz

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Widzę w twoich oczach wkurwienie i frustrację Powoduje ją to, że wyżej twoje akcje Od twoich swoją, że jestem lepszy w tym, co robię Że ludzie mówią o mnie, a nie wspomni nikt o tobie Jedna rzecz, ja na to ciężko pracowałem Nazwisko wyrabiałem, nocami zapierdalałem Inni się bawili, ja swe skillsy podwyższałem Wszystko przemyślane, wszystko pod kontrolą miałem Teraz wiem, co znaczy wyżej podskoczyć Wpierdalam piłkę w kosz, ty się boisz podnieść oczy Jednak chcesz tak wysoko się znaleźć Samo to nie przyjdzie, więc zaczynasz, kurwa, szaleć Negujesz moje ruchy i wszystko to, co robię Nigdy wprost odwagi nie starcza tobiе Na to, by powiedzieć - "Kowal, to jest chujowе" Zaczynasz wywody, kiedy ja odwracam głowę Stajesz się fachowcem i oceniasz moją pracę Pytam cię o to, mówisz "stary, nie inaczej" Zajebista rzecz, zajebiście poleciałeś 2 słowa, których potem żałowałeś Potem słyszę, jak mówiłeś coś o mnie Stałem 2 metry dalej, więc ściszyłeś swoją fonię Opinie o mnie szeptem wyrażałeś Podkozaczony mocno tak dokładnie się wczuwałeś Że w momencie pewnym zbyt daleko polecałeś Dwa słowa, których potem żałowałeś Pecha miałeś, tyś z ucha sprawy nie załapał Spytał u źródła, czemuś mordą swoją kłapał Teraz co? Na kogo, lamo, wyszedłeś? Wypierasz się, odpierasz, mówisz, że to są brednie Że ty zawsze jesteś po mojej stronie Pierdolę takie wsparcie, nieszczerości naboje Mówię "pass", dla mnie jesteś od dziś cieniem Wolę prawdę niemiłą, niż za plecy bredzenie Warto było, sam to sobie, kurwa, oceń Jeszcze raz mówię "pass" i tematu wychodzę [Refren] Pierdolę takie wsparcie 2, 2, 2, 2 słowa, których potem żałowałeś Pierdolę takie wsparcie, pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym Zbyt daleko polecałeś Pierdolę takie wsparcie 2, 2, 2, 2 słowa, których potem żałowałeś Pierdolę takie wsparcie, pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym Zbyt daleko polecałeś [Zwrotka 2] Nauczony jestem ludziom zawsze prawdę mówić Czasem nie jest łatwo, ktoś przestaje mnie lubić Coś za coś, szacunek dla samego siebie Albo zakłamanie, ta opcja dotyczy ciebie Ja wolę stayed akcje, ludzie wiedzą, co myślę Nie ma kombinacji brudnych jak woda w Wiśle W każdej rozmowie wybieram szczerość za szczerość Prawda za prawdę i chuj w dupę klakierom Potakiwanie, a w środku coś ich rozrywa Brną w tym jednak dalej czasem za darmowe piwa Myśli ukryte, godność łatwo sprzedana Kurwa, jak tu patrzeć sobie w oczy z rana? Lustro nie pęka, nie zapija się wzrokiem Tacy jak ty powinni rzucać się z okien Sorry, mierzę siebie jednak swoją miarą Dla mnie prawda - git, a dla ciebie farmazon Jak wazon - w nim jednak suche kwiaty Zamiast wody echo, w nim odbite cytaty Które chłonąłeś, które rozprzestrzeniałeś Żaden nie był twój, ale ty tak wybrałeś Tak chciałeś, dobra, kończę tę przemowę Patrzysz się na mnie, wolno przechylasz głowę Słyszę "stary, zajebiście to ująłeś" Ekstraklasa, skąd ty taką masz mowę? Nie wiem i nie mam siły się domyślać Poświęcać ci czas, twoje ruchy obmyślać Mam gdzieś twoje potakiwanie Zniknąłeś z notesu, opcja wymazywanie Nie udawaj, że cię to zaskoczyło Ciesz się, że tylko tak się skończyło Ja wiem teraz więcej o ludzkiej szczerości Ty się oddaj, fałsz dostarczy ci radości [Refren] Pierdolę takie wsparcie 2, 2, 2, 2 słowa, których potem żałowałeś Pierdolę takie wsparcie, pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym Zbyt daleko polecałeś Pierdolę takie wsparcie 2, 2, 2, 2 słowa, których potem żałowałeś Pierdolę takie wsparcie, pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym Zbyt daleko polecałeś

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kowal Stereofonia