Tu

Lyrics
[Zwrotka 1] Żyję tu, kocham tu, czuję ból, nie ufam im Diabeł stróż, czuwa tu, ale szukam tutaj wyjść Jest nas dwóch, ja i Bóg, chociaż nie wiem, kim on jest Żyję tu tak jak duch, chociaż żyję wciąż za trzech To mój ruch, to mój dzień, spłacam dług, gdy piszę to Żyję tu, i to nie pech, chociaż się panoszy zło Widzę tu ludzki strach, kiedy patrzę w lustro też Nie zrozumiem ludzkich spraw, też na pewno gówno wiesz Może fuks, może cud – to, że jesteś obok tuż Stoję tu i badam grunt, nie znam tu nikogo już Jeden chuj, drugi też; dziwne, kiedyś to był brat Szkoda słów i szkoda łez, wolę myśleć tu o snach Wolę być tam, gdzie chcę, chociaż wokół kaczy dół Polska A i Polska B dziś do oczu skaczą znów Krok po kroku jedno zrób, wiem już, czemu dziwnie patrzysz Tyle pokus wokół tu, zamiast źrenic masz dukaty [Refren] Tu, tu, tu, tu Muszę myśleć, nas nie kupisz, przestań kłamać Tu, tu, tu, tu Jedno życiе, tylu ludzi, ten sam banał [Zwrotka 2] Warszawa Zachodnia, ta rzecz się tu dziejе Znów jadę gdzieś metrem po szmal Wychodzę na zewnątrz, chłodny wiatr wieje Wokół mnie beton i stal Uśmiechy schowane pod maską Pytanie: czy jeszcze tam są wciąż? Niektórzy chcą Polskę na własność Tupetem zabiorą nam wolność Zbyt wielu tu walczy o wpływy Marzenia miewają tu groźne Więc muszę być tu podejrzliwy I znam tu myślących podobnie To miejsce tonie w kontrastach Znów widzę to, kiedy to mówię Dzieciaki w butach za kafla Mijają sprzedawcę sznurówek Niunia w furze za bańkę Dostawca pizzy w Matizie Spod Żabki suki na bombach Wiozą typa na izbę Bezdomny zbiera na szamę Skejterzy duszą se triki Logówki świecą nad nami Na murach świeże napisy [Refren] Tu, tu, tu, tu Muszę myśleć, nas nie kupisz, przestań kłamać Tu, tu, tu, tu Jedno życie, tylu ludzi, ten sam banał Tu, tu, tu, tu Muszę myśleć, nas nie kupisz, przestań kłamać Tu, tu, tu, tu Jedno życie, tylu ludzi, ten sam banał [Outro] Helikoptery krążą jak myszołowy Widzę je, kiedy mijam stado psów znów Ludzie warczą na siebie jak samochody Robiąc szmal, zapomnieli o szacunku Aparat władzy za bardzo nie lubi fleszy Za czarną szybą schowani, widzą, co chcą Na Żoliborzu łatwo trafić na zeszyt Żyjąc tu, mam pytanie: co z tą Polską?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kosi