NO DAYZ OFF

Lyrics
[Refren] x2 Nawet skacowany do piwnicy schodzę ziom I napierdalamy - NO DAYZ OFF NO DAYZ OFF, suko NO DAYZ OFF Trening weszet w nawyk, NO DAYZ OFF [Zwrotka: Koldi] Po długim weekendzie naprawdę myślałem, że zdechnę Parę dni, z mordami pochlałem se nieźle Bałem się zemdleć kładąc się na ławeczkę Się okazało, że więcej machałem na serię Kiedyś mówiłem - nie bój się zwały po fetce Teraz mówię - nie bój się zmiany na lepsze Zrób klatkę z ziomeczkiem Zamiast na klatce z ziomeczkiem robić [petka?] torebkę Nieważne ile na serię, ważne, że robię coś Ty weź to na serio, gdy mówię no days off Nowy zdrowszy kot, zawsze przystojny gość Chuj mnie obchodzi, że cię boli coś, joł [Refren] x2 [Zwrotka: Fuso] Nie biorę wolnego jak w Realu Ronaldo Jak Snoop Dog od blantów i Tyson od haków Lepiej późno niż wcale, ale wiemy, że warto Tu gdzie duszno na sali, ławki, worki, jest hardkor NO DAYZ OFF, NO DAYZ OFF Street workout, siłka i na dokładkę boks Co za sztos mieć satysfakcję ze swoich postępów w czasie I wygrać coś na farcie w drodze do dobrej masy Lamusy się boją bo ich całe męstwo To walka z zatwardzeniem nad poplamioną deską Ja razem z moją sektą codziennie sport NO DAYZ OFF 24/5 to nie numer buta zrozum to! [Refren] x2
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Fuso
- Koldi