Pozdro bez

Lyrics
[Refren: Kleszcz] Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! [Zwrotka 1: Kleszcz] Zapraszam, tu Kleszcz, pan na show – wow Teraz będzie błyszczeć moje flow – wow Horry dźwięk, horry apostoł A ty ruszasz swoją głową, jakbyś był dzięciołem Gdzie są złote płyty, gdzie są wyświetlenia Kurwa, no nie mam – odpowiadam jednemu, drugiemu, no nie mam, bez pozdrowienia, siema Mówiły ziomy, ziomale od zawsze mówili, że jestem pojeb Mówili mili mi w domu i w pracy, w przedszkolu , podwórku i w średniej szkole Spore mam pole, na polu mam plony, te plony to myśli horre Kiedy zdawałem maturę, nie uwierzysz, koleś, chciałem być profesorem Na-na-na-na-na-na-na pierdolę, wiem to, zgubiłem aureolę Gramy koncerty w weekendy, a w tygodniu męczy, wielki Kleszcz jest trollem Dlatego horrą mam banię, za sobą horrą kompanię Na koncertach jedną wielką horrą armię Dlatego doskonale wiem, co robię ja tu, łap kawałek mego rapu [Refren: Kleszcz] Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! [Zwrotka 2: Sit] (Let's get party) Sprawdźmy, ile bierzesz na bary, wjeżdżamy tu z ciężkim sprzętem Lamusom opadają kopary (bary) sięgają zenitu, brak miary Jestem tu na właściwym miejscu, ty wiesz to, bo czujesz te ciary (Opary) w powietrzu zapach siary, palimy kolejny klub W kieszeni nam brzęczą talary, łapiesz? Bo to ten syf, którego nie będziesz miał nigdy dość Pierwsza działka za friko, za drugą już lecisz, sos Porobi cię i to nie padaka, a dobry sztos Poczuj to na własnej skórze, a nie przez nos [Zwrotka 3: Kopruch] Szepcze głos w mej głowie, żeby zapodać im jeszcze coś Więc tobie daję to i to po mieście noś I jeśli gość już dane by ci było być w gnieździe os, to Mówią, że wypada bzyczeć jak one, pozdro bzzzzz Nie! Skoryguj tor lotu, ziomek, ostro wzwyż Kieruję wzrok nieśmiało w dosłownie całość tej gry Co tu się odjebało, gdy skrrrrtyniałym MC budżety na zasięg wzrosły Czas w swoje łapy wziąć ich łby #Kaszpirowski Wróćmy do czasów prostszych: ostatni gasi mosty [Refren: Kleszcz] Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! [Zwrotka 4: Kret FBS] Ja niestety nie rapuję, bo drę tego ryja non stop Tak, jak kiedyś zacząłem się wydzierać, jeszcze nie przestałem do teraz Pa na niego jaki typ, ty, zobacz, on drze ten ryj – świr Ja to w ogóle słucham tego z bólem, patrz, to feat! ciekawe z kim? Z nikim na twoim poziomie (rrraa) Wszyscy jesteśmy na codzień (tam) Gdzie nastąpił twojej wyobraźni koniec, neandertalu, przegapiłeś moment No i lipa Nie wiem, co mam Ci powiedzieć, mordeczko, oprócz tego, że się ograniczasz [Zwrotka 5: Diabeł FBS] Otwórz swoje myśli, poszerz horyzonty Oprócz darcia pizdy to wężowe wypluwanie jadu z mordy Przez uszy do duszy to dusi Tych typów, co kusi ich żywot nie swój, tylko cudzy Jak zakuty ma łeb, to kładź Go na beton, na buty go bierz i gnieć Nie wiem do końca co robię, bawię się na luźno słowem Na próżno dolewać wam oliwy w ogień Nie trzeba, sprawdziłem na sobie Nic więcej nie będzie tu po mnie Czym prędzej utrwalmy ten moment Właśnie za tyle hajs z nieba nam spadnie na dłonie [Refren: Kleszcz] Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! Z nóg was powala, głów las się tu kiwa Nut siła, nut znów łby pourywa, wybacz Stuku-puku-puku-puk, kto tam jest? To konstrukcja horra – pozdro bez! [Zwrotka 6: Dejlu] Dejlu mówi: swego życia trudy tu przechodzę, pisząc te teksty Szlifuję ten styl, kiedy te testy życie daje, ja zaciskam zęby Swoje będę robić, no i tego jest pewny Umysł mój wizji pełny, człowiek, ty leć z tym Przyjdą efekty, nie brakuje mi tej energii Się wałęsam po mieście, ty mów mi elektryk Pioruny mi lecą mi z gęby Ogólnie, to robię tu raban dość wielki Wpadaj do mnie, odpalimy te fajerwerki Fajne weekendy, sobie palę skręty Kiedy życie daje nowe zakręty Ja jedyne nowe, no to chcę patenty A jak muzę robisz, to jestem chętny
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kleszcz