Upaść

Lyrics
[1 zwrotka: Kopruch] Bo niby wpada światło, lecz chyba gdzieś po drodze wyblakło Sufit jest zachmurzony, lecz niepokojąco łatwo Mi na niego patrzeć, to prawdę mówiąc zbyt łatwe Ale poprzeczka upada z moim upadkiem Zmartwychwstania z każdym kolejnym są cięższe Nie chcę, jeszcze nie teraz, drży wnętrze Każde otarcie moich granic, moich zasad, drży... I czuję jak poczucie winy wietrzy zapach krwi Nie było nic, co bym mógł z tą winą zrobić Gdy jeszcze wierzyłem w swą nieśmiertelność Ale sposób przyszedł Czekał w nieużywanych częściach mojej głowy Przystrojony w miękkość, odziany w dystans i ciszę Cisza nie jest zwyczajnym narkotykiem Ale w każdej chwili moge ją odstawić - tak myślę Mówią mi, bym ze strefy komfortu wyszedł Lecz widzę jak rzadko miałem szansę być w niej [Refren: Kleszcz, **Kopruch**] Chciałbym upaść, **upaść**, upaść **Ten jeden raz Chciałbym upaść**, upaść, **upaść** Na jakiś czas Chciałbym upaść, **upaść**, upaść **Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem** Bo chciałbym upaść, **upaść**, upaść **A ty mi wskaż Gdzie mam upaść**, upaść, **upaść** Ten jeden raz Chciałbym upaść, **upaść**, upaść Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem [2 Zwrotka: Kleszcz] Czas piasek odlicza w klepsydrze życia Masz ją przy sobie cały czas Nie możesz zatrzymać jej Nie da się obrócić, nie Czasami jęczę, za rzadko klęczę Jestem jak muszka w sieci pajęczej Utknąłem w pułapce myśli strasznych Myśli własnych, pewnie też je znasz ty Daj mi zastrzyk, za dużo, wszystko złe Za oknem słońce - zakłóca je depresja w tle Tracę sygnał, gubię fale, tracę zasięg, idę dalej Błądzę ciągle, błądzę stale, wiem nie piję - dziś mi nalej Jestem jak ryba poza wodą, która pragnie pływać Jak uwięziona pszczoła którą oszukuje szyba Bzzz jak ćma zagubiona, która pomyliła księżyc z lampą Teraz kona [Refren: Kleszcz, **Kopruch**] Chciałbym upaść, **upaść**, upaść **Ten jeden raz Chciałbym upaść**, upaść, **upaść** Na jakiś czas Chciałbym upaść, **upaść**, upaść **Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem** Bo chciałbym upaść, **upaść**, upaść **A ty mi wskaż Gdzie mam upaść**, upaść, **upaść** Ten jeden raz Chciałbym upaść, **upaść**, upaść Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem [3 zwrotka: Buka] Chciałbym być sobą, tylko być sobą jeszcze Duchy przeszłe spacerują po albumach Wraca nieśmiałość, wciąż próbuję Czy to się jeszcze może udać? Duma, stara wdowa na fotelu przed farelą Bohatera buty w dziurach, obok mapy z atramentem Przetarte szlaki, które zaklęcie? Dalej to samo Coś znowu muszę, by czegoś nie stracić A gdyby tak zatrzymać czas, zatrzymać świat? Choć bardzo chciałem - to się nie udało Walka trwa nadal, trzynaście lat się stało, ot tak Jak na trzy dekady i dwa To fałszywe zegary wciąż wrabiają czas Oczy zakrywają, ciuciubabka - coraz szybciej gnasz A mały Matthew? Dalej goni go berek Dość, pozwól być sobą, bagażu traum [Refren: Buka & Kopruch] Chciałbym upaść, upaść, upaść Ten jeden raz Chciałbym upaść, upaść, upaść Na jakiś czas Chciałbym upaść, upaść, upaść Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem Bo chciałbym upaść, upaść, upaść A ty mi wskaż Gdzie mam upaść, upaść, upaść Ten jeden raz Chciałbym upaść, upaść, upaść Tyle, że najpierw Położę coś miękkiego przed upadkiem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kleszcz
- Kopruch
- Buka