Peter Pan

Album cover art for "Peter Pan" by Kleszcz & DiNO & Buka

Kleszcz & DiNO & Buka - Rap, Polski Rap

Peter Pan

2 Plays

Duration: 4:19

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Kleszcz] Jak ptak wysoko latać Odbijać się od świata Nie dorastać, nie Nie dotyczy mnie nic W stronę słońca lecieć Odnaleźć w sobie dziecię I zatrzymać czas Nie dotyczy mnie nic [Zwrotka 1: Kleszcz] Mam dość, wpadam w złość i Mam dość, olewam ten, (ten) pościg Idę tam, (tam), tam gdzie słońce, (słońce) Nie zniknie za horyzontem Co dzień przyniesie (nie wiem) – życie w stresie (aha) Zieleń na liściach zniknie, gdy jesień Przyniesie wrzesień, bo wszystko dojrzewa Patrz, złota farba na drzewach Rodzi się nowy dzień, (dzień) i zapada cień, (cień) Szkoda tych ciem, co odeszły w sen Bez świadomości, miłości, zgasły Paradoksalnie przy świetle jasnym Dość! (Dość!) Stop! (Stop!) Czas zatrzymaj Niech posypie się cała machina I ty, (i ty), i ja, (i ja) i ona, i on zabierzmy światu broń Czas jak Picasso, (u) – łapie na lasso, (u) Maluje wszystkich, póki nie zasną [Refren: Kleszcz] Jak ptak wysoko latać Odbijać się od świata Nie dorastać, nie Nie dotyczy mnie nic W stronę słońca lecieć Odnaleźć w sobie dziecię I zatrzymać czas Nie dotyczy mnie nic [Zwrotka 2: Kleszcz] Mam taki plan, (plan): Nie dorastać jak Piotruś Pan, (nie) Patrz, co się dzieje, (dzieje), w chmurach szaleje, (leje) Nibylandia gdzieś na pewno istnieje, (no, no) Wszyscy jesteśmy dziećmi Odbij się od ziemi, do góry leć i Poczuj się błogo, (błogo), daj odpocząć nogom, (nogom) Poczuj się wolny, zostaw swój ogon, (oho) Bo Ci niepotrzebny dzisiaj, (jeje) Zostaw go, niech zwisa, (zwisa) Weź zapomnij, po co ci on, skoro jesteś wolny Wszystko się zmienia, (zmienia) Zmienia się w oczach, (oczach) Dusza jest młoda, a stara powłoka, (aha) Wychodzę z domu, nie ma mnie, nie ma Zostawiam wszystko, dzisiaj mam lenia Lecę, (lecę), przed siebie, a w tej podróży Odnajduję sens rzeczy małych i dużych (Małych, dużych, tak) (Małych, dużych, tak) [Refren: Kleszcz] Jak ptak wysoko latać Odbijać się od świata Nie dorastać, nie Nie dotyczy mnie nic W stronę słońca lecieć Odnaleźć w sobie dziecię I zatrzymać czas Nie dotyczy mnie nic Nie dotyczy mnie nic [Zwrotka 3: Buka] Dwadzieścia siedem lat minęło – to ja Mały Mateusz – dalej do celu Na dywanie, nad głowami systemu latam i Patrzę w niebo, oprócz błękitnego jego, nie trzeba mi Tu chyba niczego innego poza chmurami Chodź, poukładamy je w wokale Zapiszemy nutami, na których się nie znamy wcale Potem zaśpiewamy to najlepiej w jakiejś sali Gdzie panowie z krawatami debatują w szale Niech śpiewają z nami: – Jesteśmy tacy nudni, że flaki z olejem – krzyczą tak – Wypuść nas, proszę, z puszki! – martwy tuńczyk mógłby słuchać was – Najlepiej weź pigułki, przynieś nam, łykniemy szybko je Może przestanie być smutno Litanie do kursu i słupków się utną – kret By kopał ich tuż obok dziury Bo krew się gotuje i żyły pulsują Gdy te C-H-U-J-E nie mają skrupułów I wciąż licytują, co mają, a w sumie, chuj [Refren: Kleszcz] Jak ptak wysoko latać Odbijać się od świata Nie dorastać, nie Nie dotyczy mnie nic W stronę słońca lecieć Odnaleźć w sobie dziecię I zatrzymać czas Nie dotyczy mnie nic

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Buka
  • Kleszcz