Nie pozwól

Lyrics
Zwrotka 1 Nie pozwól, by niefart trwał ile zechce By ktoś, albo coś zmienił w puzzle twoje serce Nie dzieje się jak zechcesz, ale ty nic nie tracisz I nawet jeśli lepisz z gówna, kochasz to co znaczy bardzo wiele Jesteś sterem, okrętem, oceany przeklęte Przeklęte, mroczne pochłaniają okręt Wody szerokie, albo toniesz, albo zgadnij Kto z łajby schodzi ostatni ? Nie pozwól, by rutyna zmieniła cię w Zombie i na Na coś co je, śpi i wcina, bo to będzie finał a I oby się nie wypaliła miłość, ona daje ciepło większe niż piekło Więcej niż dają słońca megajule I ten atomowy strumień I to wszystko razem frunie Mieczem wojuje ktoś, kto od miecza ginie Excalibur bierz do łapy, gdy atakują rodzinę twą Refren Nie pozwalaj ! na to, aby Ktokolwiek, w cokolwiek wciskał swoje łapy Nie pozwalaj ! , na to by Twoje życie było sumą żalu Nie pozwalaj ! (yyy nie pozwalaj) Nie pozwalaj ! (uuuu) Twoje słońce gaśnie Zwrotka 2 Nie pozwól, aby dziecię twe wstydziło się nazwiska, by Wygasła iskra z domowego ogniska Aby wigilijny stół świecił pustkami A przy nim razem z wami bieda, żal byli gościami Nie pozwól, by rozwój twój miał kiedyś stopnąć By ktoś, coś, los, jego mość cię w dupę kopnął Ajjjjjjj Aj aj aj Nie pozwól, aby chwile zgrozy, te rodem z horroru Zamieszkały w twym domu jako bagaż etanolu Po adopcji, a to do tego anioł stróż zwątpił Odbił się, po prostu ulotnił Haloooo! Nie pozwól, aby ciało (tu znów ci) Odmawiało ( z duchem twym) jest jak całość Pewność znaj, dbaj o nią, przy niej stań, nigdy obok Abyś się nie ulotnił jak dymu obłok Refren Nie pozwalaj ! na to, aby Ktokolwiek, w cokolwiek wciskał swoje łapy Nie pozwalaj ! , na to by Twoje życie było sumą żalu Nie pozwalaj ! (yyy nie pozwalaj) Nie pozwalaj ! (uuuu) Twoje słońce gaśnie DJ Hopbeat Nie pozwól ( nie pozwól) Nie pozwól ( nie pozwól) Nie pozwól ( nie pozwól) Nie pozwól ( nie pozwól)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kleszcz