Czołg

Lyrics
[Refren] Życie toczy się, jak czołg Kierowca na pojazd klął Nie patrzył na drogę Jechał nią Życie toczy się, jak czołg Kierowca na pojazd klął Nie patrzył na drogę Jechał nią [Zwrotka 1: Skorup] Miłość to potrzeba, żeby oddać komuś coś Najlepiej wszytko, resztę brać na własny koszt Jaki hojny, co za frajer, mówię patrzcie go W miłości ich opinie to przeźroczyste tło W nienawiści drzemie troska o własny los Żądza rekompensaty, pewnie jeszcze coś Kogo obchodzi, gdy o pomoc błaga obcy głos W nienawiści drzemie troska o własny nos Publikował memy, tyle o nim wiemy W duszy krzyczał, ale jego głos był niemy Bał się prawdy, bał się tego, co powiemy Klął na pojazd, pozdro bez, dziękujemy [Refren x4] Życie toczy się, jak czołg Kierowca na pojazd klął Nie patrzył na drogę Jechał nią [Zwrotka 2: Kleszcz] Miłość i zazdrość w jednym domu spały Jedna sprawia, że się pali ogień, druga, że się wali Tak emocje nasze skonstruowali Pierwsza opatruje rany, druga nieustannie rani I tak raz na jakiś czasu Do domu wpada gniew, znika płomień, znika blask i I do tego nienawiść dołoży trzy grosze A słowa ostre, jak noże są A w tym kabarecie najlepsze to, że to błędne koło, na nim ten dom Rutyna z klepsydrą w ręku, rzuca zaklęcia, wszystko bez sensu Strach rzuca urok na wejściu, pod wpływem lęku stoimy w miejscu Aj, sparaliżowani, o! zahipnotyzowani wahadłami ooo Obaw, to jest plac zabaw Pana Boga Tu nieraz może podwinąć się noga Tutaj słowa tylko w rogach kuszą, nie rozstawaj się z duszą Oto droga i ci, którzy ją pokonać muszą [Refren x4] Życie toczy się, jak czołg Kierowca na pojazd klął Nie patrzył na drogę Jechał nią
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kleszcz