Wiedźmy

Lyrics
Śpi bieda, śpi bieda, a nędza ją budzi Chodź biedo, chodź biedo, pójdziemy do ludzi Oj, nie wstanę, oj, nie pódę, Nędzo moja złota Póki hasa między ludem kumoszka głupota Ogłaszają dniem i nocą że głupota zmarła A głupota pyta: "po co?", ogona zadarła Że głupota bez dyplomu niczym jest, niestety Kończy w domu, po kryjomu, uniwersytety Śpi bieda, śpi bieda, a nędza ją budzi Chodź biedo, chodź biedo, pójdziemy do ludzi Co mi tak nad uchem kraczesz? Ludzie sami chcą tak Chcą tak łazić przy kieracie w głupoty chomątach Kukły te od wschodu marzną, od zachodu gniją Tak ich to im takie ważne powykręcał szyje Kto im dusze tak zmitrężył w cudo zawijasy? I kto słowem swym siermieżnym, że z nich suckie pasy? Śpi bieda, śpi bieda, a nędza ją budzi Chodź biedo, chodź biedo, pójdziemy do ludzi Co mi tak bеz przerwy mruczysz? Zrywasz mnie z poduchy Toż głupota przeciеż ludziom dodaje otuchy Tak se wzajem serca krzepią, że mnie rychło zniszczą Wciąż mnie klepiąc, klepiąc, klepiąc złoconą kopyścią Choć mi obiecują wiatyk, huczne egzekwije Ja w tym najlepszym ze światów trochę se pożyję Śpij biedo, śpij biedo, nędza ją utula Lulilaj, lulilaj, ze śmiercią zalula
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...