Odmieniec

Album cover art for "Odmieniec" by Kazik

Kazik - Rock

Odmieniec

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Chodzi po wiosce odmieniec istny Żadnej ci z niego nie ma korzyści Ani nie sprzeda ani nie kupi Tylko się śmieje jak jaki głupi Może to przez te nawozy sztuczne Może był w szkole zbyt pilnym uczniem Może to wszystko przez te atomy Że wariata mamy! Gdy na Józefa zorze poranne Witały babę, żegnały pannę W grudniu wiedziało już każde dziecko Tylko on jeden mówił "dziewecko" Może to przez te nawozy sztuczne Może był w szkole zbyt pilnym uczniem Może to wszystko przez tе atomy Że wariata mamy! Bracia szacunek mają i sławę W dwójkę rozpędzą całą zabawę Ten tylko książki kupujе w mieście Choć w domu tyle, że trudno zmieścić Może to przez te nawozy sztuczne Może był w szkole zbyt pilnym uczniem Może to wszystko przez te atomy Że wariata mamy! Chłop jest z morgami i urodziwy W rękach mocarny, że istne dziwy Jedno go tylko hańbi i plami: Czemu nie lata za dziewuchami? Może to przez te nawozy sztuczne Może był w szkole zbyt pilnym uczniem Może to wszystko przez te atomy Że wariata mamy!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found