Za dużo rockenrolla

Lyrics
[Refren x2] Za dużo rockenrolla, znowu siedze sobie tutaj o dwóch kołach Ona się mnie pyta czy czasami myślę o nas Czasem myślę o nas Mówi piękny, nowy Polak [Zwrotki 1] Ktoś zapomniał pomalować paznokci Proszę wyjdź jeśli masz zamiar tu opowiadać dowcip Poprosiła mnie o podpis NARKOPOP, z drugiej strony okładki gdzie piosnki Podwójne rymy i skille, technika ostra jak sztylet Fajnie, że sobie rapujesz, dla mnie to jesteś rodzynem Robię se siano z kuzynem, ona czoło jak kolano ma Utylizuje śmieci jak Camorra Mówią jestem zarobas i się głowią na czym Co to kurwa za frajerskie czasy Znowu tu przychodzi, znowu płacze Że chce do Jacy, że potrzebuje tu kiełbasy, a tamten to patyk [Refren x2] Za dużo rockenrolla, znowu siedze sobie tutaj o dwóch kołach Ona się mnie pyta czy czasami myślę o nas Czasem myślę o nas Mówi piękny, nowy Polak [Zwrotka 2] Pobudka jest za ciężka, obudziłem się jak zwykle jak zwycięzca Drętwieje mi lewa noga i lewa ręka Muszę to zapić, to jeszcze nie pora na cierpa Ściany i sufit zmierzają mi w stronę głowy Chujowiej czułbym się tylko w centrum handlowym Ona wstała i jara tam jakieś glony, zaraz wpadnę tam Tylko serce mi się uspokoi Na pewno liczy, że nie wystrzelałem się z naboi Za dużo rockenrolla, Jacek spasuj, będziesz chory Jestem idolem twoich popularnych idoli Pod parasolem piję tonik Mordo to coli już nie pijesz? [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kaz Bałagane