No Dayz Off

Album cover art for "No Dayz Off" by Kaz Bałagane

Kaz Bałagane - Rap, Hip-Hop

No Dayz Off

11K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren: Kaz Bałagane x Belmondo] Wpadam na rozmowę, niewiele gadam, no bo wiele robię Liczę siopę, nie pogadamy o hip-hopie Dzień jak co dzień, dla ciebie byłby grubym lotem Nie odpoczywam, no bo nie chcę i nie mogę, z Bogiem (Z Bogiem Original rudebwoah) [Zwrotka 1: Kaz Bałagane] Dzwoni kuzyn, nie DeMarcus, za godzinę ustawka w parku Do pogadania o papierkach mam tu To nie rap dla korposamców, koniowalców Jak klepać regułki przyjmując tu interesantów Jestem biały i przewijam jak bambus, do odebrania mam dług Piękny umysł wśród sześciu miliardów Twoja klika - skład downów, skład karłów Mobbyn, masz tu, menciu, nasz album No dayz off, przyrzekam, dziwko, to mój rok To mój rejon, tutaj prawie każdy ćpun i chlor Robię to dla moich mord B do G, tu każdy wie, że gram w to; JohnWall [Refren: Kaz Bałagane x Belmondo] Wpadam na rozmowę, niewiele gadam, no bo wiele robię Liczę siopę, nie pogadamy o hip-hopie Dzień jak co dzień, dla ciebie byłby grubym lotem Nie odpoczywam, no bo nie chcę i nie mogę, z Bogiem [Zwrotka 2: Kaz Bałagane] Do czego dążę to spokój ducha Pogodna dusza, kapucha, lojalna dupa, a nie suka Znowu rucham i nie gadam zbyt wiele, no bo nie ufam W końcu ona to czyjaś dupa Mijam mefedronowe osiedla Nigdy w życiu nie zobaczysz, kiedy dotykam ścierwa Ją ciągnie tam, gdzie hajs, gdzie dragi i sperma Ideały, jeśli były, to je wciągnęła chemia Brudny ten rap, bo tak jest Wpierdalam się w koszulę, nie w ortalionowy dres Dobrze wiesz, Sin City, typie w czerni i w bieli Prany łeb jak na burdelu, komplety ręczników i pościeli

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Belmondo
  • Kaz Bałagane