Ja I...

Lyrics
[Zwrotka 1] Zostałem tylko ja i on, mój brat od wielu lat Jak mogłem olać go? bez celu zasłonić mu blask Okupował kąt skąd słuchał ze starych szaf Najlepszy mój ziom nagle gdzieś znikł na parę lat Nie wiem jak i co tak naprawdę się nam stało Mieliśmy świat u stóp i nadal było nam mało Podzielił nas punkt jeden nie łatwo przypomnieć jaki Ale był to punkt co miał wartość Roland Garros chyba Pamiętam jak pierwszy raz opisałem cię w rymach Mój świat myśląc, że ze strachu nie wytrzymam Stresowałeś nas gorzej niż stany Catrina I trochę przeraziła mnie ta zbyt poważna cisza Dalej, dałeś nawijać mi bez przerwy na grymas I może dlatego wtedy zacząłem się ciebie trzymać Mijały dni, byłem coraz lepszy w rymach A ty pozwalałeś aby było nadal mnie słychać I gdybam, że każdego mego ziomka z tamtych lat Jarało to, jaki robiliśmy rap I co? Teraz niejednego ziomka z tamtych lat Nie widzę już wcale, albo wyśmiewa się w twarz Mówiąc: "Podciągnij spodnie ziom, tak nie jest modnie już! Wyglądasz podle! Rap? To jest okropne w chuj! Na chuj ci to? Lepiej nie bądź cipą albo gej Zdejmij wreszcie czapkę i natrzyj se włosy żelem!" Kiedyś to było nie do pomyślenia Przeraża mnie to jak punkt widzenia z dnia na dzień się zmienia Coś przeoczyłem? Przecież jestem tym kim byłem O nie, chuj w oko tobie skoro chcesz być kameleonem Jestem tylko ja i on, siedzimy całkiem sami Czasem myślałem już o tym czy mam powiesić się na nim Czy zacząć wieszać innych bywało, byłem słaby Ale sam nie dałbym rady, a z nim dałbym radę zabić Liryczny karabin, rymy są mymi nabojami Rzucam słowa na pergamin, sprawy latały nad nami Razem ze światłami lamp, zdobędziemy świat, brat Tylko ty i ja czytaj: tylko ja i majk Ja i majk, tylko ja i majk Ja i majk, tylko ja i majk Ja i majk, tylko ja i majk Ja i majk
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Karwel