Nic osobistego

Album cover art for "Nic osobistego" by Karian

Karian - Rap, Polski Rap

Nic osobistego

0 Plays

Duration: 3:05

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Karian] Dobrze wiem - nie wypada mi źle wypaść Masa spojrzeń, które ciążą na mnie, dla mnie Karol - skomplikowanie prosty unikat, który posunął się do tego co nienaruszalne Na początku myślałem, że to koniec świata Ciężka przeszłość obciąża mi pamięć Zwiększam dystans do tego, ale mniejsza o to To skomplikowane jak gordyjski węzeł Stale nie wierzę własnym oczom, własnym przekonaniom Idę jak po grudzie, ale nie że narko Mijam refleksje, idee i i cały światopogląd Który chce dobrać się do mojej skóry jak garbarstwo Los - przecież nie ma szans by to pojąć Nietrzeźwe myśli? Mam monopol na to Po chwili stajesz się nieco inny od reszty Ponoć chory na urojenia, mimo to zdrowy rozsadek, za to Masz szybko podnieść się, co? Wolne żarty jak "zrób to za mnie" Ja stale idę starym śladem argonautów; Gold Rush Ciężki okres, chude lata? Mam je za sobą? Przed sobą? Nie wiem, nie wiem Jestem czysty jak łza w życiowym chlewie Który ciągnie mnie tam, gdzie odpycha mnie to wszystko Co gorsza to lepsze niż liczenie na samego siebie [Zwrotka 2: Karian] Staram sie nie pisać o moich emocjach, ale muszę Inaczej duszę duszę Słono za to płacę na własny rachunek Robię co mi sie podoba jak hedonista, stale burzę Siebie sam, siebie sam Moja autodestrukcja woła "Karian, pchaj ten chłam!" Już w pełni zdołałem poczuć pustostan Który połamał mnie w pół i błagał żebym się poskładał sam Dźwigam bielmo na oczach jako syn ciemności Nie ma drugiej okazji by zrobić pierwsze wrażenie A to na czym się przejechałem wprowadza mnie w poślizg Stop! Jeszcze moment, a oszaleję Czy to jeszcze historia czy histeria? Pozdro Białas, też nie wiem co tworzę Moja sylwetka dawno wyszła poza ramy czasu Braku czasu, pełni czasu Krzyków i hałasów, kurwa, co jest? Nie mogę stać w miejscu, przeciez to nie przejdzie Bezpodstawnie wychodzi mi to bokiem W moich stronach jestem na marginesie Stoję na krawędzi a zdobywam złoty środek Tak jak widać, nie widzę już przeszkód Tak jak widać, nie chowam już emocji Już nie strugam wariata jak Gepetto Co? Czekaj, czekaj, weź to cofnij

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Karian