SPACE TRIP

Album cover art for "SPACE TRIP" by Mefedronowy Baron

Mefedronowy Baron - Electronic, Rap

SPACE TRIP

1 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Jak bylem mały to myślałem, że eks to jest Czyjaś była dupa, to zrzucony pośladek Że dupa narasta, robi się jak u grubasa, a później sama z siebie samoczynnie odpada Raz zapytałem grubasa Czemu mu dupa nie spadła I czy jak już będzie jego eks To się z nią będzie jeszcze ustawiał Moje kontakty z ludźmi to był zawsze niezły kawał, kiedyś podświadomy troll, dziś już świadomość dawno strollowana Zyzyzyzy pierdzący bit, next level shit, w Polsce typki dalej nawijają pod dubstep Barokowy trap chowaj tam razem ze słomą w buty Najebane po sto razy ornamentów na perkusji Po takim czasie wszystko powinno się już znudzić Tendencyjność nową boginią komercyjnej fugi Jebać ukf drum and bass, unboxing crash test, małe dziecko z koniem nagrane w jednym kadrze, przecież koń robi ziom duże kupy, wole liquid trap albo hemp hop, w spisach nowomowy mam długi Kiedy bylem mały to myślałem, ze kobieta sika dupą Mając 5 lat usłyszałem, że ma dziurę zamiast fiuta Stąd też gdy byłem mały nie wiedziałem jak się ruchać Zamiast wgrywać w cipe fiuta wgrałem w kompa fruity loopsa Jak zawsze - same oszustwa Gdy słów dwa, prawda fałsz, zero jeden, podwójna wróżba Jak rzeczywistość i fikcja, spróbuj rozróżniać Szybciej zakończysz walkę w długich rękawach albo w betonowych butach [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich [Zwrotka 2] Nie jedz, nie siedź, nie pij, nie żyj, zdejmij plecak jak należy Omiń te zasady a, w oczach ludzi jesteś monsterem. gdzie jest plakat umyj ryj, nie pierdol głupot, nie pierdź dupą? Dla mnie to oślepłe społeczeństwo dawno jest już trupem Matki z wózkiem skazujące dusze na katusze, nie istnieje większy grzech niż zmuszenie do życia w matriksowym gównie Tylko lufy, jointy, czasem piwo, zero wódy Alkohol z przemytu nawet z banderolą robi w głowie dziury Więcej jej wypiłem przed dowodem niż po, wiem co mówię Wóda schodzi na psy szybciej niż tani tajski burdel Jebie mnie co ten świat ma do zaoferowania W moim świecie tylko beat, splif, moja bania Coraz więcej nóg ciężej znaleźć pusty kawałek podłogi Chce mniej nóg, więcej miejsca Chce mniej grzechu, więcej posłuszeństwa Mniej tytoniu, sypnij w bletkę więcej mięsa SYPNIJ W BLETKĘ WIĘCEJ MIĘSA [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich [Refren] Wejdź jak chcesz w ten wyścig Najpierw spisz się z korzyści Podróż nadprzestrzenna versus Spalinowy silnik Naładowany beatstream Nieograniczone myśli Non stop space trip Rozpierdalasz wszystkich

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Mefedronowy Baron