Spalony

Lyrics
Raz dwa, tu audytywna fala Z dala obala konwenanse Obala jak alabaster Profilowana ta fala Nieproliferowana fatamorgana Igra ze zmysłami Tajemna siła nieopisana Kręci się swoją wytyczoną orbitą Wciąga mnie I powoduje, że wypalam się razem z tą płytą Utrwalony na zawsze Myślę, co poczujesz, gdy to Jak strzała wystrzelona z kuszy Trzaskiem ogłuszy twe uszy Dotrze i powietrze poruszy Za pomocą nośnika Spowoduje, że poznamy się Przez membranę głośnika Kiedy to nastąpi, czy powstydzę się tego pomnika? To się okaże A że nie stanowię ponadprzeciętnego osobnika Może jedynie eklektyka Łapię swój dystans i panika zanika To filozofia perspektywy lotu ptaka I spokój stoi, dotyka I koi mnie jak ciepło szalika O nic nie pytam Ani się nie potykam Łykam miksturę dźwięku i znikam Raz dwa, tu audytywna fala Z dala obala konwеnanse, obala Spalony, spalony Z tą płytą ujednolicony Jak fotony Rozchodzę się na cztery świata strony
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...