Jest Inna Droga

Lyrics
Miej swoje zdanie Idę przez nocne ulice Ciemne jak piwnice szkice Widzę śpiące ulice Widzę malowane matryce Rozmazane kamienice Mijam, ciszą się upijam Uświadamiam sobie Jak bardzo zmęczył mnie zadymiony obiekt Sobotnie miasto I na człowieku człowiek Sprzedany jak dziwka Deejay myślący, że jest bogiem Był u mnie Rzucający w tłum hity gorące jak ogień I wszyscy podążają tym samym tokiem Zagubionym tokiem Okiem spoglądam na to bokiem Myślę: typowe Tutaj to typowe Myślę: typowe Następny klub stawia na przeboje radiowe To nieprzyjemne Schematycznie kolorowe Domestujące głowę dźwięki jednolite Odcinam się Tworzę swoją indywidualną orbitę Poruszam się po niej Jak po banku kwitek Ambitnym bitem Bite bitnym jak kumite Wybitnie za mitem idę I za profitem Choć profit i mit Tu to pojęcia jednolite No i notowane mini kitem Bo dopóki tu nie zawitasz Z hitem Dopóty pożegnaj się z profitem Z profitem Mam pytanie Pytanie, czy masz swoje wyznanie Mam pytanie Pytanie, czy znasz poszukiwanie Dam ci godzinę lekcji Uszy selekcji Poczuj odnajdywanie koneksji Własnego ego kompletowanie Delektowanie się twórczym działaniem To płytkie, krótkie Jak znak, przesłanie Obserwuj, oceniaj I miej swoje zdanie Człowiekiem jesteś A nie ubraniem A więc obserwuj Miej swoje zdanie A więc obserwuj, oceniaj I miej swoje zdanie Człowiekiem jesteś A nie ubraniem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...