U OLGI

Lyrics
[Zwrotka 1] Jestem fanem małych sklepików Tych ponazywanych od imion właścicieli Kojarzysz takie, jest ich bez liku Na bank coś kupowałeś U Basi czy U Eli I to zawsze tak wygląda Na półkach miszmasz: i mydło i mąka A jak spytasz to pani Iwonka Znajdzie, nie wiem, piłeczki do ping-ponga Graliśmy całe lato Potem pod sklepem staliśmy z oranżadą Wtedy nikt nie czytał składu Był tam cały Mendelejew, no, może oprócz radu Żart, choć kto by tam wybrzydzał I czytaliśmy skład, jak wychodził skarb kibica Skarb? Dziś nazwa trochę śmieszy Bo znam cenniejsze rzeczy [Refren] Jak mi nie wypalą łuki Jeśli stół się rozleci A szamponu nikt nie kupi Otworzymy sobie sklepik I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi U Kamila jakoś głupio brzmi [Zwrotka 2] Ja wezmę pierwszą zmianę Lubię ten klimat sklepów nad ranem Pieczywo niepowykładane Czeka w skrzynkach, bo panie piją kawę Ja tym się zajmę w naszym sklepie Pieczywo z dzieciakami ogarnę na spółę Znam się na tym, mam numer o chlebie A dzieci ciągle o coś męczą bułę Nie chcę liczyć pieniędzy W księgowości nigdy nie będę dobry Choć się staram to niestety Zawsze KASA myli mi się z Norbim A ty o cukierkach nie zapomnij Musimy mieć pod ladą na wszelki wypadek Jak kiedyś dzwonek zadzwoni One wpadną, powiedzą: cześć babcia, cześć dziadek [Refren] Jak mi nie wypalą łuki Jeśli stół się rozleci A szamponu nikt nie kupi Otworzymy sobie sklepik I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi U Kamila jakoś głupio brzmi Jak mi nie wypalą łuki Jeśli stół się rozleci A szamponu nikt nie kupi Otworzymy sobie sklepik I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi I nazwiemy go U Olgi U Kamila mi jakoś głupio brzmi
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kamil Pivot