Więcej szmalu

Album cover art for "Więcej szmalu" by Kaliber 44

Kaliber 44 - Rap, Polska

Więcej szmalu

0 Plays

Duration: 3:59

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Magik] Ahhh, sprawdź to... Więcej szmalu to właśnie to hasło Które na zawsze w mojej głowie... Ono będzie na zawsze w mojej głowie [Zwrotka 1: Magik] Ktoś krząta się po kuchni, ktoś robi ci obiad To twoja matka, ona ciągle cię kocha Bo nie wie kim ty jesteś! A kim ty jesteś? Jesteś jej synem, nie pierdolonym gangsterem To ciągłe pragnienie zmusza cię do tego: Więcej szmalu! Nie ma szmalu! Więcej szmalu! Nie ma szmalu! Skąd go brać?! Kurwa mać! Skąd mam brać?! Nie mam jak! Ta myśl nie pozwala ci przestać kraść Oszukiwać przed glinami, ukrywać Swoich bliskich, mózg ich gównem wciąż wypychać Teraz tak myślisz, lecz jutro Założę się, że będzie znów z tego to samo stary - gówno! [Zwrotka 2: Joka] Będziesz kraść, pamiętasz swój pierwszy raz Namówili cię do tego kumple: stary, wypierdalaj Na robotę jeśli chcesz być z nami Masz czternastkę, jesteś nastolatkiem Już najwyższy czas, by zarobić na swą działkę Pamiętasz ten wieczór, gdy nadszedł czas By wziąć się w garść, stawić temu twarz Zapadł zmierzch, pada deszcz, a ty Wyciągasz w samochodach jakiś dobry sprzęt Jeden chciał zarobić tylko na wynajmie Teraz inne cyfry, ciągle w głowie masz je Panasonic, kurwa dobra firma (Jeb!) Nagle pękła szyba (Ciul!) Radio już jest twoje Myślisz: Kurwa, to było proste Wypierdalasz, patrzysz jakiś wózek jedzie To są sympatyczni twoi przyjaciele Teraz nie, za to mogą zamknąć cię Gówno w twych gaciach klei się i jest źle [Zwrotka 3: Abradab] Nie pękaj stary, nie jest tak źle To chuj, że czasem wpadniesz, lecz Trochę kasy nigdy nie zaszkodzi A i tak zazwyczaj na sucho ci uchodzi Teraz coś ludzkiego chwytasz się Bo ciągle męczy cię twoje pragnienie Nowy wóz, nagie laski Marihuanka największą radością twojego poranka Bawisz się w dilera, złodzieja, kasjera Wszystko się robi byle nie umierać Kasa ciągle wpada do kieszeni Teraz jesteś [?] jakich mało, co nie? I złe dzieci ciągle krzyczą... [Outro: Magik i Abradab] Więcej szmalu! Nie ma szmalu! Więcej szmalu! Nie ma szmalu! Więcej szmalu! Nie ma szmalu! Skąd go brać, kurwa mać?! Złota brać nie mam jak, chyba tak, tylko tak Tylko tak, o tylko, tylko kurwa właśnie tylko tak!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Joka (POL)
  • Magik
  • Abradab