Paraliż

Album cover art for "Paraliż" by Kaczor BRS

Kaczor BRS - Rap, Polski Rap

Paraliż

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Witam, mówi czerwo król Nic nie dzieję bez przyczyny Czujesz mocny dupy ból i jak drętwieją kończyny W końcu pod oknami huk, gdy nadejdzie ta godzina Kto do kogo, a kto wróg, dawno ruszyła maszyna Popalone Styki, witam z miasta patologii Już nie lubi ziomek ziomka, wyruchana oczy kobry Każdy niesie własny krzyż, czy uniesie go na barach Mefedron wydziera tryb, gdyby tylko to gitara Zamknąć dupy kurwiska Ulica nawija rymem i na potyczki twe czyha Przejebane, chce się ćpać, na głowę łapie paraliż Pytanie co będzie dalej, czy spadnie na cztery łapy Znowu głowa nie ogarnia i na bachę gruby kwit Chemia w krwiobiegu krąży, witam popalony styk E-E-E-ELO, zapraszam na rejon Nie ma wyrzutów sumienia, liście spadają jesienią Kto komu wyjebie kwit, a kto wyłapie na tryb Ostrzą noże się od dawna, na moment czeka i błysk Tu gdzie dawno wściekłe psy, znają więcej swego życia Niż tato, siostra i ty alkoholizm i wszawica Witam z ulic patologii, tak samo masz na rejonie Kto odwalił łapie w cipę i leci na kolonie Zasady są takie same i podobny teren W oddali płacze i lament, kolorowe podziemie Witam w świecie patologii, znowu dopada paraliż Ojciec wali haka matce i pyta gdzie są dolary Terroryści najebani i wóda co ryje ogon Na kolędę znowu smaki między wtorkiem a sobotą Popalony mówi, doktor, inżynier i talent Alkohole i rozróby W końcu dzieciak się powali i życia łapiesz paraliż A matule chcą me bluzy by podać na zakład karny Raz, mówią ludzie na rejonie, system będzie rozjebany Ogólnokrajowy obieg, muzyka co ryje głowę I przewierca myśli twoje Wyrzuty sumienia bolą, pieką jak kwas pod okiem Wjeżdżam na salony, dobre słowo moim lekiem A twoim chemiczne loty Kto praktykuje kłopoty tu daleko nie zajedzie Na rejonie ostrzą kosy a na psychice przecier Tuż za rogiem młoda gwardia i kurwa granatów huk Stój bo strzelam krzyczy faja, przez klatki złamanie nóg Ratuje ostatni buch, przez ten będzie dobrze może Za plecami hordy szuj, twe posypane podłoże Nie ogarniesz tego wcale, mocno zaciskają tryby Kiedy dopadnie paraliż, elo Popalone Styki Riki tiki i meliny, kurwy okoliczne szlaufy W powietrzu zapach padliny i ze zwierząt kolacji

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found